Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Chiny - Tybet 5-25.07.2007

7 dzień

11-07-2007

Sam pociąg bez zarzutu. Widoki zaczęły się tak naprawdę dopiero następnego dnia od rana. Korzystając z okazji pospaliśmy trochę dłużej i jak otworzyliśmy oczy to na tablicach informacyjnych podano wysokość: 4200 m n.p.m. i temperaturę 1 stopień. Oczywiście plus. Za oknem natomiast zamiast pięknych gór, lało, potem zaczął padać śnieg i widoczność była zaledwie na kilka metrów. Koniec świata!!!

Co za ulga, gdy po godzinie niebo zaczęło się przejaśniać, a naszym oczom zaczęły pokazywać się przepiękne widoki. Temperatura wzrosła do nawet 22 stopni. Ożyliśmy. Przechadzaliśmy się robiąc zdjęcia i chłonąc Tybet. Dzięki podróży pociągiem udało się nam zaklimatyzować i po dojeździe do Lhasy ochoczo wybraliśmy się na spacer po mieście.

Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy wszyscy wspólnie. Choroba wysokościowa wydawała się zostać uśpiona. Tylko niestety na kilka godzin, ale po kolei. Od rana zdecydowaliśmy się na zwiedzenie Klasztoru Drepung. Byliśmy jedyną grupą turystyczną w całym klasztorze. Mieliśmy czas żeby podpatrywać modlących się Tybetańczyków. Wróciliśmy do miasta i zwiedziliśmy Pałac Letni Dalaj Lamy - Norbulingkę. Niestety dwie nasze Podróżniczki dopadła choroba wysokościowa. Znaleźliśmy leki w miejscowej aptece, które wydają się Im pomagać.

Popołudniem pojechaliśmy na masaże, i mimo tego, że w założeniu mieliśmy dotrzeć wszyscy w jedno miejsce nasi taksówkarze pomylili adresy i w sumie każda trójka lub czwórka masowała się gdzie indziej. Przy kolacji wymieniliśmy komentarze i wybraliśmy najlepsze miejsce do którego zamierzamy wrócić jutro.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: