Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Indie 14-30.10.2008

Taj Mahal

24-10-2008

Nikt wprawdzie głośno tego nie mówi, ale jak się później okaże co poniektórzy przyznają, pojawiają się obawy co do jakości naszego noclegu. Do tego dwie noce spędzimy w Agrze. Tyle oczekiwań wobec tego miasta, a przedmieścia zrobiły pewnie większe wrażenie niż niejeden do tej pory oglądany zabytek. Jaka ulga kiedy zajeżdżamy pod hotel i wchodzimy do środka. Wszyscy uspokojeni rozchodzą się po pokojach. Po eleganckiej kolacji Glorie korzystają z masażu i przez godzinę masują się a potem nawet relaksują się w saunie. Większość z nas wybiera się na przepiękny basen z małym wodospadem. Jak przyjemnie. Nikt z nas jednak nie przestaje myśleć o tym co zobaczyliśmy na przedmieściach Agry. Temat nie schodzi z ust.

W obawie przed zachmurzonym niebem postanawiamy przestawić nasze plany co do zwiedzania i od rana wybieramy się do Taj Mahal. Niestety zachmurzone niebo i słońce za grubą warstwą uniemożliwiło nam podziwianie tego najpiękniejszego pomnika miłości na świecie o wschodzie słońca. Z zachodu pewnie też nici. Rano docieramy na miejsce. Pouczeni o tym co możemy zabrać ze sobą a czego nam nie wolno, ustawiamy się w długą kolejkę w oczekiwaniu na wejście do Taj Mahal. Mnóstwo tu grup, więcej jednak tubylców niż turystów. Jest…naszym oczom po raz pierwszy ukazuje się grobowiec. Cudo!!! I wcale pogoda nam nie przeszkadza. Marysia M. nawet podsumowuje to optymistycznie, że lekko zachmurzone niebo dodaje temu miejscu niesamowitej atmosfery. Krok po kroku zbliżamy się do samego grobowca królowej. Nasz przewodnik uraczył nas niespodziewanie koszulkami w tym samym białym kolorze prosząc o wspólne zdjęcie przed Taj Mahal. Posłusznie nakładamy koszulki, dzięki temu jesteśmy najbardziej widoczną grupą na całym terenie Taj Mahal. Zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia…Grupa, same panie, sami panowie, potem czas na sesję indywidualną. Opowiadamy sobie ciekawostki o zabytku. Tym samym dzisiaj większość z nas zasiliło swoje konto z 7 nowymi cudami świata. Mamy jeszcze całą godzinę by w samotności podelektować się atmosferą Taj Mahal. 
Odbierany nasze zdjęcia grupowe i wybieramy się do Fortu Agra. Wszystkim Taj Mahal podobał się bardzo, i jak to często się zdarza, tym razem wyobrażenia nikogo z nas nie zostały zawiedzione. Fort podoba się nam bardziej, niż jego następca w Delhi. Teraz jeszcze mozaiki z Agry i czas na posiłek oraz krótką przerwę. Upał daje się nam we znaki. Ale kiedy dowiadujemy się, że w Polsce dość zimno przestaje nam być gorąco, a zaczynamy cieszyć się na przedłużone lato. Na sam koniec dnia Sikandra i jeszcze jeden piękny grobowiec tym razem znanego nam ze swych dokonań za życia Akbara. W drodze do hotelu część z nas żądnych przygód, przesiada się do riksz i łapie ostatnie sceny ze starego miasta w Agrze. Przed kolacją odkrywamy blisko hotelu bar z kawą. Potem zajęcia w podgrupach.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: