Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Wietnam 13-26.02.2010

Wyspa An Binh

15-02-2010

Witam,
dziś zmiana, Celina przy klawiaturze. Mamy dzień niespodzianek. Recepcja pomaga nam w znalezieniu
kierowcy z samochodem, który mimo hucznie celebrowanego święta TET zgodzi się dla nas popracować 2 dni. Nasz pojazd okazuje się być max wypasionym vanem w skórze z klimatyzacją i DVD.
Kierowca też niczego sobie tyle, że nie mówi po angielsku. To i dobrze, bo nie musimy się męczyć zbędną konwersacją i przy doskonałej muzyczce obserwujemy toczące się w Delcie Mekongu życie. Jedziemy wolno, musimy kluczyć w oblewającym nas morzu skuterów.
Naszym pierwszym celem jest wiecznie zielona, poprzecinana kanałami wyspa An Binh na Mekongu.
Można się tam dostać jedynie za pośrednictwem agencji, która ma monopol na transport i obsługę turystyczną. Pani w biurze informuje nas, że dziś to nie będzie możliwe, bo przewodników brak - mają wolne. Robimy maślane oczy i....załatwione. Jeszcze tylko kartka dla sternika, gdzie może się z nami zatrzymać i ruszamy w drogę.
Mamy łódź wyłącznie dla siebie. Rozkoszujemy się widokami delty w samotności. Kanały są puste.
Zgodnie z ustaleniami sternik zatrzymuje się w wybranych miejscach. Możemy skosztować uprawianych tam owoców, napić się wyśmienitej kawy i herbaty. Ok. 16 wracamy do samochodu .
Mamy do przejechania jakieś 40 km do CAN THO - stolicy regionu. Przed nami jednak przeprawa promowa. Czekamy lata świetlne aby dostać się do miasta.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: