Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Bali-SPA 12-23.04.2010

6 dzień

17-04-2010

Wstaliśmy wcześnie rano.

O 7:30 byliśmy pierwszymi uczestnikami zajęć z jogi. Zdecydowanie najlepiej przygotowana do zajęć była Jola. Marysia, Zbyszek i ja próbowaliśmy wykonać dosyć skomplikowane pozycje proponowane przez nauczyciela. Lekcja znacznie się wydłużyła. Nie jesteśmy pewni, czy jogin uznał nasze uśmiechnięte twarze za pełne zapału oblicza nowicjuszy (wszystko na to wskazuje). Po skończonych zajęciach podszedł do nas zapraszając na następne zajęcia. Rozmowa o jodze, jako filozofii życiowej wydawała się nie mieć końca. Marzyliśmy o śniadaniu.
Nareszcie dotarliśmy na długo oczekiwane śniadanie. Smakowało naprawdę wyśmienicie.
W samo południe udaliśmy się na lekcję gotowania. Na początku kucharz wybrał się z nami do ogrodu omawiając dokładnie rosnące tam owoce i zioła. Później zabraliśmy się do gotowania. Pierwszym daniem, które przygotowaliśmy było Sayur Kacang Panjang (Sałatka z balijskiej długiej fasoli), później przygotowaliśmy wytworne danie główne czyli rybnego Sataya podawanego na trawie cytrynowej oraz ciemny ryż, na koniec przyrządziliśmy deser – Dadar Gulung – balijskie naleśniki z syropem palmowym i wiórkami kokosowymi.
Po południu wybraliśmy się na masaż ciała połączony ze specjalistycznymi zabiegami. Marysia wybrała maseczkę z papai i jogurtu, Zbyszek maseczkę ziołową z zawinięciem ciała w liście bananowca, natomiast Jola i ja zdecydowałyśmy się na maseczkę z błota wulkanicznego.
Wieczorem wybraliśmy się do restauracji hotelowej na bardzo smaczną kolację.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: