Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Kilimanjaro 2-19.09.2010

Powrót do hotelu, odpoczynek

10-09-2010

Jesteśmy już w hotelu, wszyscy zdrowi i zadowoleni. Wejście na Kili to wcale nie taka prosta sprawa. Wystartowaliśmy o 23.30 z obozu położonego na 4600 m npm, tak więc do szczytu mieliśmy blisko 1300 m w pionie. Trasa diabelnie stroma, głównie po osypujących się żwirkach. Do tego musieliśmy walczyć z zimnem, bólami głowy, brzucha, płuc itp. Mimo to wszyscy dotarli na szczyt. Pogoda dopisała: słonecznie, bez wiatru a widoki rozległego krateru, otaczających go szczytów i rozległa panorama stokrotnie wynagrodziły nasz wysiłek. Wspaniałe są też krystalicznie czyste lodowce - a za parę lat ich już nie będzie.
Tego samego dnia czekalo nas też blisko 3000 m zejścia.
W trakcie krótkiej przerwy w obozie na 4600 m Mariusz i Maciek M. byli tak zmęczeni, że obsluga nie mogła ich wyciągnąć z namiotu. Marek junior miał kłopoty z kolanami ale równo z zapadnięciem zmroku
dotarliśmy do obozu.
Dziś Kili pokazało nam się na pożegnanie. Ładna droga przez las deszczowy. Dotarliśmy do bramy parku, sprawnie wyrejestrowaliśmy się i dotarliśmy do hotelu, gdzie Goodi, nasz przewodnik wręczył nam certyfikaty zdobycia Kili.
Teraz wszyscy się odmaczają, o 17.00 odprawa przed safari.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: