
Estera Hess — podróżnik, traveler, pilot wycieczek zagranicznych, explorer, lingwista. Smakosz kuchni świata, amator sportów motorowych. Łowca przygód egzotycznych, ekspert w planowaniu indywidualnych wyjazdów zagranicznych. Doradca przy wyborze kierunku wakacji.
Najpierw śniadanie, potem zwiedzanie stolicy. Nasz przewodnik zgrabnie rozplanowuje zwiedzanie. Kilka świątyń, w tym charakterystyczna Złota Stupa. Ponieważ to dla nas pierwsze spotkanie z buddyzmem, poznajemy tajniki religijne, reguły życia tutejszych mnichów, ich elementy stroju. Podziwiamy z zapartym tchem bogate wnętrza starych budowli. Jest dość wcześnie i w wielu miejscach jesteśmy jedynymi zwiedzającymi. Przed Wielką Stupą uwalniamy z klatek ptaszki myśląc przy tym jedno życzenie.
Laos bardzo się nam podoba. Robi ciepłe wrażenie. Nasz przewodnik pokazuje nam z dumą swoje zdjęcia dokumentujące jego pobyt w klasztorze. My z wielkim zaciekawieniem wypatrujemy całkiem nowych dla nas elementów architektury sakralnej. Vientiane w odróżnieniu od Hanoi i Sajgonu to niewielkie miasto i mimo tego, iż jest stolicą robi bardzo przytulne wrażenie.
Mamy słońce, niebieskie niebo, nasze zwiedzanie kontynuujemy kończąc je na Łuku Tryumfalnym. Tu wspinamy się po wielu stopniach na punkt widokowy, skąd rozpościera się piękny widok na cały plac i kwieciste klomby oraz na skaczące fontanny. Jako że przed nami kolejny lot, decydujemy się na wczesny lunch. Restauracja już przygotowana i dość szybko podaje nam smaczne dania. Jemy delektując się nowymi smakami. Mamy kurczaka, smaczna rybkę, bardzo dobre są też smażone warzywa. Zbyszek F. tak rozsmakował się w rybie na słodko-kwaśno, że domawia dokładkę. I tak po deserze na stół wjeżdża jeszcze jedna porcja ryby. Wraz z Zosią i Kasią kończy swoje danie na stojąco.
Przewodnik nas ponagla, bo czasu do odlotu coraz mniej. W drodze na lotnisko dzwonią nawet linie do nas pytając czy i kiedy dotrzemy do odprawy. Przez to, że jesteśmy ostatnimi pasażerami odprawa odbywa się bardzo szybko. Zbieramy paszporty, ważymy wspólnie walizki. Wszystko gotowe. Zajmujemy miejsca w maszynie i nawet 10 minut przed czasem startujemy. Stanowimy naszą 17 prawie 1/3 całego samolotu. Lot bardzo krótki, w linii prostej do pokonania zaledwie 400 kilometrów, ale przejazd tego odcinka autobusem zająłby nam około 12 godzin. Lądujemy w Luang Prabang. Inny krajobraz, dużo zieleni, pojedyncze pagórki. Nie możemy wysiąść zbyt szybko. Na naszym pokładzie mamy bardzo ważną delegację rządową, która ze wszystkimi honorami witana jest na płycie lotniska. To nie dla nas niestety te czerwone dywany, orkiestra powitalna, wieńce kwiatów. Widzimy pełne podekscytowanie na twarzy naszych współtowarzyszy, którzy na pewno rozpoznają ważnych oficjeli. Zbyszek L. na wszelki wypadek też robi kilka zdjęć, choć nie bardzo wiemy kto jest kim. Wreszcie dość honorów i teraz możemy wyjść także my. W hali przylotów zamiast bagaży czeka na nas pani z obsługi lotniska z informacją niespodzianką: nie ma naszych bagaży, wszystkie przylecą następnym samolotem ze stolicy o 17.00. Nie jesteśmy pocieszeni, bo marzył się nam basen i chwila odpoczynku, ale nie marudzimy. Jedziemy najpierw do hotelu. Tu szybko zajmujemy pokoje i wybieramy się po krótkiej przerwie do miasta na zwiedzanie. Trzy świątynie, przerwa na kawę i piwo nad Mekongiem. Grzeje niemiłosiernie i nadaremnie wyczekujemy na lekką bryzę od wody.
Stale śledzimy losy naszych bagaży ale nie mamy jeszcze ostatecznych informacji potwierdzających ich dostarczenie do hotelu. Wreszcie nasz przewodnik odbiera wiadomość, że walizy są na miejscu, ale my już w drodze na kolację. Chyba przejadła się nam kuchnia laotańska, bo wybrzydzamy przy posiłku. Wiele dań nam nie smakuje. Za to na poprawę humoru idziemy rozpoznać sytuacje na targu nocnym. Planujemy tu wybrać się jutro na zakupy. W przydrożnych garkuchniach Marysia, Estera, Jola i Zbyszek kusimy się na francuskie naleśniki z nutellą i owocami. Smakują wybornie. Na straganach kolorowo i pstro: chusty, szaliki, kadzidełka, pałeczki, książeczki, buty, torby i wiele innych skarbów.
Wracamy do hotelu. Część z nas miała jeszcze cichą nadzieję na basen, ale niestety na próżno. Ewa i Edek mają problem z wejściem do pokoju, zamek szwankuje. Na nic mądre rady trzech kolejnych macherów. Pomaga Mariusz. Uff.
"Chcielibyśmy serdecznie podziękować za zorganizowaną wycieczkę do Apulii, a w szczególności podziękować Martynie za perfekcyjną opiekę i organizację. Udało nam się nawet wspólnie odkryć nieznany dotąd akcent polski w Apulii, więc w trakcie wyjazdu staliśmy się nawet odkrywcami. "
" Wyprawa do Peru to była niesamowita przygoda, pełna wrażeń i wyzwań. Wracamy zadowoleni, z tysiącem zdjęć i głowami pełnych wspomnień. "
"Dziękujemy za wspaniały program, znakomitą oprawę - pilotka i przewodnicy, znakomicie dobranych uczestników (może to przypadkowa selekcja, ale wyszła znakomicie pomimo dużej rozpiętości wieku). I oczywiście za świetną organizację wyjazdu „ku chwale Ernesta Malinowskiego”. Świetny i program i godny polecenia! "
"Chciałabym bardzo podziękować za cudownie zorganizowany wyjazd. Wszystko było dopracowane i zapięte na ostatni guzik."
"Dzień dobry Pani Estero. Chciałbym bardzo podziękować za wspaniałą wycieczkę. Muszę przyznać, że Pakistan zrobił na mnie ogromne wrażenie. Cieszę się, że to akurat z Pani biurem i Anią "przetarłem szlak". Nie będę się rozpisywał na temat programu, hoteli itp. ponieważ Ania zna moją opinię na te tematy i na pewno Pani przekaże (nie było na co narzekać). Jeśli chodzi o Anię, to napiszę tylko, że z taką kobietą aż chcę się podróżować. Mam nadzieję, że to nie ostatnia wyprawa z Pani biurem. Jeszcze raz dziękuję za super spędzony czas. Pozdrawiam"
"Dziękujemy! Było bardzo bardzo bardzo trudno. To była dla nas najtrudniejsza rzecz w życiu. Wiatr był potężnie silny, wiele osób zrezygnowało. Generalnie bardzo dobra organizacja podczas trekingu jak i poza. Dziękujemy serdecznie za te niesamowite wakacje. Tanzańczycy to świetni ludzie. Świetnie przeżycie! "
"Serdecznie dziękujemy ESTA TRAVEL za zorganizowanie niesamowitej wyprawy do Ugandy. To była absolutnie niezapomniana przygoda, która przyniosła nam wiele radości, emocji i niezwykłych doświadczeń. Wszystko od samego początku było perfekcyjnie zorganizowane, od transportu, zakwaterowania w malowniczych klimatycznych loggiach, po sam program wycieczki. Doceniamy Pani pasję i zaangażowanie w organizację wyprawy wyjątkowej i niepowtarzalnej. Dopracowanie wszystkich szczegółów sprawiły, że była to podróż magiczna - komfortowa i bezpieczna. Jesteśmy bardzo wdzięczni. Specjalnie podziękowania dla Pani za wsparcie na samym początku podróży kiedy nasze bilety lotnicze raz za razem były anulowane, a my przerażeni… ale co źle się zaczyna, dobrze się kończy. Pani spokój był dla nas wybawieniem."
"Chcieliśmy jeszcze raz wyrazić nasze zadowolenie z udziału w ekspedycji pod hasłem "Wielka włóczęga po Egipcie". Jest nam bardzo miło, że poznaliśmy się osobiście. Pełen szacunek za szeroko rozumiany profesjonalizm."
"Chciałam gorąco podziękować z możliwość poznania Madagaskaru. Wyprawa, choć trudna absolutnie niezwykła i niezapomniana Podróżowanie z Anią to czysta przyjemność; nawet w absolutnie ekstremalnych warunkach. Cieszę się bardzo z tego czasu i mam nadzieję, że niedługo znowu wyruszę z Esta Travel. Pozdrawiam serdecznie"
"Właśnie wróciłam z drugiego wyjazdu z Waszym biurem w tym roku. Nie jestem osobą zbyt otwartą, opisując wrażenia i odczucia, ale nie mogę, nie wyrazić swojego zachwytu z tych pobytów. Jesteście niesamowicie profesjonalnym, rzetelnym biurem podróży. Już po pierwszym wyjeździe czułam się niesamowicie zaopiekowana, dopieszczona i zadowolona, ale pomyślałam, że to może przypadek, miałam szczęście, ale po drugim wyjeździe stwierdziłam, że to nie przypadek. Wy jesteście po prosu ŚWIETNI !!! Bardzo dziękuję za wspaniałe wakacje. Były to wyjazdy do Pauliny Młynarskiej, którą uwielbiam i na pewno jeszcze nie raz skorzystam z takich wyjazdów. Polecam biurko Esta Travel znajomym, bo wiem, że warto. Obserwuję Was w mediach społecznościowych i razem z mężem planujemy wyjazd z Esta Travel w jakieś ciekawe miejsce na Ziemi, może Azja ? Do..."
"Chciałabym serdecznie podziękować za wspaniałą keralską przygodę! Dziękuję za wszelką pomoc okazaną przed i w trakcie wyjazdu, dziękuję za wspaniałą opiekę pięknie uśmiechniętej, pomocnej i świetnie zorganizowanej Karoliny, dziękuję za inspirujące warsztaty z Pauliną w niezwykle urokliwym Kondai Lip. To był piękny czas!"
"Safari fantastyczne! Naprawdę super. Kierowca ekstra, park przepiękny, super warunki. Wszystkim nam BARDZO SIĘ PODOBA !!! Dziękujemy"
"Chciałam w imieniu całej rodziny podziękować za super safari. Kierowcę mieliśmy bardzo sympatycznego. Lodge tez była świetna. Wielkie dzięki!"
"Dziękuję Ci bardzo za ostatnie cudowne, dwie wyprawy. Spełniłaś moje młodzieńcze marzenia poznania Egiptu i zabrałaś mnie w przepiękne góry, o których śniłam przez ostatnie miesiące, pozwoliłaś mi uciec od stresu i pooddychać światem; wspaniały czas! Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy! "
"Chciałbym podziękować w imieniu swoim i żony za super wycieczkę, najlepsza do tej pory, na jakiej byliśmy, wszystko dopięte na ostatni guzik. No i wielkie dzięki za Izę i super przewodników!"
