
Estera Hess — podróżnik, traveler, pilot wycieczek zagranicznych, explorer, lingwista. Smakosz kuchni świata, amator sportów motorowych. Łowca przygód egzotycznych, ekspert w planowaniu indywidualnych wyjazdów zagranicznych. Doradca przy wyborze kierunku wakacji.
Już tradycyjne Ania i Włodek zaczynają dzień znowu dobrą godzinę za wcześnie. My schodzimy na śniadanie punktualnie, bagaże już na lotnisku, karty pokładowe i paszporty czekają na lotnisku. Jedziemy. Nasi kierowcy, bo mamy aż dwóch: kierowca numer 1, który prowadzi i kierowca numer 2, który mu asystuje jako że ruch prawostronny a kierownica też po prawej stronie i wymaga to często znacznej pomocy. A poza tym wykładanie za każdym razem małej skrzyneczki, żebyśmy mieli dodatkowy stopień, podświetlanie stopnia latarką w nocy, podawanie ręki, itp. To bardzo wiele zadań dla takiego asystenta. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. My wyjątkowo mało rozmowni. Każdy prawie na wpół śpiąco zjadł śniadanie, teraz podrzemujemy w autobusie. A panowie tak wzięli sobie do serca nasz program, że mimo pory i mimo samolotu, który już rozkręca śmigła postanowili nas obwieść po mieście pokazując jeszcze jedną zananą stupę. Nasz przewodnik o mało nie padł na miejscu, kiedy zobaczył nas w sennym letargu wysiadających z autobusu 20 minut po planowanym czasie spotkania.
Ale możemy powiedzieć, że program w Yangonie zrealizowaliśmy. Lot zaledwie godzinny. A i tak śniadanie jako poczęstunek.
W Baganie pachnie deszczem. Lało w nocy. Teraz niebo jeszcze lekko zachmurzone, ale dzięki temu nie jest jeszcze straszliwie gorąco. Najpierw bagaże, potem autobus i jedziemy na zwiedzanie. Zaczynamy od lokalnego targu. Tu najpierw owoce i warzywa. Oczywiście po raz pierwszy i to z bardzo bliska mamy umalowane buzie mam i ich dzieci, kobiet i mężczyzn. Wielkie plamy na polikach i na czole mają chronić przed nadmiernym słońcem, a dla nas są bardzo wdzięcznym i egzotycznym motywem do zdjęć.
Po zielonych straganach przyszedł czas na kwiaty. Potem jeszcze wielkie kosze z rybami i kurczakami. Ja w jednej z wąskich uliczek znalazłam nawet pieczone szczurki i zielone mango. Co za zestaw. Robimy zdjęcia, filmujemy, potem spotkanie przy autobusie. O tyle istotne, że to nasza premiera jeśli chodzi o lokalnych sprzedawców. Nie zawieramy żadnych transakcji, póki co się obwąchujemy. Jak to działa przekonamy się już za chwilę, kiedy to ci sami sprzedawcy będą gonić na swoich motorach do miejsca, gdzie my dojedziemy autobusem, by tam ponownie kusić nas na zakup ich towarów. A w planach świątynie, pagody i stupy. Bagan to niesamowite miejsce, gdzie jak okiem sięgnąć wszędzie widać charakterystyczne buddyjskie budowle. Chyba chwilowy kryzys zażegnany, mimo wczesnej pobudki zwiedzamy. W przerwie musimy znaleźć kantor. Docieramy do jednego ze sklepów z pamiątkami. Tu pani właścicielka w plastikowej zielonej torbie zestawia na stół gotówkę. Kasuje od nas dolary, przelicza je bardzo wprawnie i wypłaca każdemu jego dolę. Dostajemy nawet chipsy na stół dobry biznes. A po zakończonej wymianie oczywiście zaproszenie do zakupów. My jednak wolimy najpierw zakończyć część obowiązkową a potem zrobić zakupy. Dzisiaj planujemy lakę. W jednej z ostatnich świątyń wielkie poruszenie. Nasz przewodnik równie podekscytowany jak reszta nastoletnich dziewczyn piszcząca z zachwytu. Okazuje się, że jutro w Baganie ma odbyć się wielki koncert lokalnych gwiazd i gwiazdek popu i rocka. I właśnie dwóch takich gwiazdorów i to wielkiego formatu mamy teraz na wyciągnięcie ręki przed nami. Podobnie jak my zwiedzają świątynie. Zaprzyjaźniamy się, i przed wejściem do świątyni robimy sobie wspólne zdjęcie. Nie tylko my sobie z Azani ale i On z nami swoim aparatem. Zazdrości nam przynajmniej pół Birmy. A nasz przewodnik nie może ochłonąć do wieczora. Od roku ma bilety kupione i odlicza godziny do rozpoczęcia koncertu, a teraz jeszcze takie spotkanie i wspólne zdjęcia.
Czas na lunch, w bardzo ładnym miejscu z widokiem na rzekę. Jedzenie bardzo smaczne, już chyba wszyscy jemy pałeczkami. I wygląda to komicznie, kiedy my mniej lub bardziej wprawnie żonglujemy patykami a nasz przewodnik, elegancki smukły Birmańczyk w swoim tradycyjnym stroju, czyli niby spódnicy opasanej wokół bioder je łyżką i widelcem….
Czas na leniuchowanie nad basenem. Idealnie, największy upał przeczekamy w hotelu. Ale to nie koniec naszych planów. Mamy jeszcze wizytę w fabryce laki wraz z zakupami i zachód słońca w jednej ze świątyń. Niestety niebo nie jest idealnie czyste i nie uda się nam zobaczyć idealnie czystego zachodu słońca, ale kula i tak przebija się przez warstwy chmur wybarwiając niebo na czerwono i pomarańczowo.
Kolacja wyjazdowa – smaczne dania kuchni zachodniej. A teraz integracja z pokoju Marka przeniosła się nad basen.
"Dziękujemy! Było bardzo bardzo bardzo trudno. To była dla nas najtrudniejsza rzecz w życiu. Wiatr był potężnie silny, wiele osób zrezygnowało. Generalnie bardzo dobra organizacja podczas trekingu jak i poza. Dziękujemy serdecznie za te niesamowite wakacje. Tanzańczycy to świetni ludzie. Świetnie przeżycie! "
"Podróż po Egipcie typu Lux była dla nas bardzo ekscytująca, a ile wspomnień... zdjęć. Zainspirowała nas do głębszego wejścia w temat starożytnych czasów Egiptu, słuchamy, oglądamy, czytamy na ile czas pozwala. Nie jest powiedziane, że nie wrócimy tam za jakiś czas! "
"Serdecznie dziękujemy ESTA TRAVEL za zorganizowanie niesamowitej wyprawy do Ugandy. To była absolutnie niezapomniana przygoda, która przyniosła nam wiele radości, emocji i niezwykłych doświadczeń. Wszystko od samego początku było perfekcyjnie zorganizowane, od transportu, zakwaterowania w malowniczych klimatycznych loggiach, po sam program wycieczki. Doceniamy Pani pasję i zaangażowanie w organizację wyprawy wyjątkowej i niepowtarzalnej. Dopracowanie wszystkich szczegółów sprawiły, że była to podróż magiczna - komfortowa i bezpieczna. Jesteśmy bardzo wdzięczni. Specjalnie podziękowania dla Pani za wsparcie na samym początku podróży kiedy nasze bilety lotnicze raz za razem były anulowane, a my przerażeni… ale co źle się zaczyna, dobrze się kończy. Pani spokój był dla nas wybawieniem."
"Właśnie wróciłam z drugiego wyjazdu z Waszym biurem w tym roku. Nie jestem osobą zbyt otwartą, opisując wrażenia i odczucia, ale nie mogę, nie wyrazić swojego zachwytu z tych pobytów. Jesteście niesamowicie profesjonalnym, rzetelnym biurem podróży. Już po pierwszym wyjeździe czułam się niesamowicie zaopiekowana, dopieszczona i zadowolona, ale pomyślałam, że to może przypadek, miałam szczęście, ale po drugim wyjeździe stwierdziłam, że to nie przypadek. Wy jesteście po prosu ŚWIETNI !!! Bardzo dziękuję za wspaniałe wakacje. Były to wyjazdy do Pauliny Młynarskiej, którą uwielbiam i na pewno jeszcze nie raz skorzystam z takich wyjazdów. Polecam biurko Esta Travel znajomym, bo wiem, że warto. Obserwuję Was w mediach społecznościowych i razem z mężem planujemy wyjazd z Esta Travel w jakieś ciekawe miejsce na Ziemi, może Azja ? Do..."
"Dzień dobry Pani Estero. Chciałbym bardzo podziękować za wspaniałą wycieczkę. Muszę przyznać, że Pakistan zrobił na mnie ogromne wrażenie. Cieszę się, że to akurat z Pani biurem i Anią "przetarłem szlak". Nie będę się rozpisywał na temat programu, hoteli itp. ponieważ Ania zna moją opinię na te tematy i na pewno Pani przekaże (nie było na co narzekać). Jeśli chodzi o Anię, to napiszę tylko, że z taką kobietą aż chcę się podróżować. Mam nadzieję, że to nie ostatnia wyprawa z Pani biurem. Jeszcze raz dziękuję za super spędzony czas. Pozdrawiam"
"Chciałbym podziękować w imieniu swoim i żony za super wycieczkę, najlepsza do tej pory, na jakiej byliśmy, wszystko dopięte na ostatni guzik. No i wielkie dzięki za Izę i super przewodników!"
"Chcielibyśmy serdecznie podziękować za zorganizowaną wycieczkę do Apulii, a w szczególności podziękować Martynie za perfekcyjną opiekę i organizację. Udało nam się nawet wspólnie odkryć nieznany dotąd akcent polski w Apulii, więc w trakcie wyjazdu staliśmy się nawet odkrywcami. "
"Dziękuję za super niesamowity wyjazd do Wietnamu, wróciliśmy przedwczoraj, ale cały czas nie przestawiłam się jeszcze na „ten świat”. Nasza przecudowna pilotka Asia zaopiekowała się nami doszczętnie, pokazała, ile wlezie i nie było pytania, na które by nam nie odpowiedziała. Jeszcze raz baaaardzo dziękujemy!"
"Dziękujemy za wspaniały program, znakomitą oprawę - pilotka i przewodnicy, znakomicie dobranych uczestników (może to przypadkowa selekcja, ale wyszła znakomicie pomimo dużej rozpiętości wieku). I oczywiście za świetną organizację wyjazdu „ku chwale Ernesta Malinowskiego”. Świetny i program i godny polecenia! "
"Wyprawa na Sokotrę była spełnieniem mojego marzenia (...) Organizacja całego wyjazdu była perfekcyjna. Nie zmienia tej oceny niespodzianka w postaci zamkniętej przestrzeni powietrznej nad Jemenem, do którego należy Sokotra, odwołaniem lotów i koniecznością przedłużenia pobytu o 4 dni. Czuliśmy się dobrze zaopiekowani, zarówno przez pracowników biura w Polsce, którzy starali się rozwiązać problem, jak i cały sokotryjski team, który dbał o nas z uśmiechem i życzliwością, a nawet spełniał nasze kulinarne zachcianki w postaci homarów, ośmiornic i kalmarów. Nie zdawałam sobie sprawy, ile pysznych posiłków jest w stanie wyczarować kucharz w trudnych warunkach. Szczególne podziękowania należą się naszej pilotce Izie za jej profesjonalizm, poczucie humoru i otwartość na potrzeby uczestników. Gorąco polecam zwiedzanie Sokotry z ESTA Travel."
"Wróciliśmy z objazdu po Maroku zachwyceni, pełni niezapomnianych wrażeń, "zaopiekowani" przez naszego lokalnego opiekuna w sposób znakomity. Przewodnicy w miastach (w Marrakeszu była pani przewodniczka) dobrze przygotowani, bardzo sympatyczni i mówiący dobrym angielskim. Riady klimatyczne i wysmakowane. Podsumowując, chcieliśmy bardzo serdecznie Paniom podziękować za organizację wycieczki, która była zrobiona w sposób wysoce profesjonalny i godny polecenia, a także za wszystkie rady przed podróżą. "
"Chciałam bardzo podziękować za bardzo dobrze zorganizowaną i ciekawą wycieczkę do Japonii. Wszystko było na najwyższym poziomie. Same pochwały dla Asi Barteckiej. Zawsze uśmiechnięta, pomocna i świetnie przygotowana. "
"Chciałam ogromnie podziękować za cudowny wyjazd, w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Alicja z Ewą sprawiły, że z pewnością nie zapomnę tej wyprawy do końca życia. Organizacja, program, a zwłaszcza cudowna i przyjacielska atmosfera... długo czekałam na tę wyprawę i zdecydowanie się nie zawiodłam. A wręcz przeciwnie....już prawie 3 tyg. po powrocie, a ja wracam każdego dnia myślami do tego czasu. Czekam na kolejną wyprawę z Alicją.... i oby z Ewą... dziękuję Wam Dziewczyny - jesteście wspaniałe. Całość 12/10. Pozdrawiam i do zobaczenia w drodze."
"Dzień dobry, podróż na Sokotrę - zostaje w mojej pamięci zapisana złotymi głoskami!!! Krajobrazy, natura, przyroda w swej wolnej przestrzeni jeszcze nie zagarniętej przez zachłanność człowieka - CUDO!!! Ale Sokotra to nie tylko krajobrazy, to również jej mieszkańcy. Gościnność lokalnej firmy - sympatyczni, mili, uśmiechnięci, radośni, oddani dla naszej grupy!!! Proszę o przesłanie serdecznych pozdrowień dla wszystkich panów, naszych opiekunów. To była wielka przyjemność ich poznać, obserwować, uśmiechać się do nich i tańczyć z nimi w rytm ich muzyki! Bardzo dziękuję!!! Już wybieram następną wyprawę z Wami!!! Pozdrawiam "
