Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Kenia i Zanzibar 30.09-14.10.2011

Stone Town

11-10-2011

Nie do wiary. Leje jak z cebra. Bez żadnych szans na poprawę pogody. Niebo zaciągnięte gęstymi chmurami, palmy ociekające wodą. I wszyscy nawet miejscowi tak samo mocno zdziwieni jak i my. Przecież październik to gwarancja pogody na Zanzibarze. Śniadanie w mrocznych nastrojach, ale nie rezygnujemy z wycieczki do miasta. Zostają Asia i Zosia, w trasie dostajemy tylko smsy, że pogoda wcale się nie poprawia i nadal leje. A w Stone Town przez chwilę mamy nawet słońce, jest bardzo parno, nasz przewodnik Ali zgrabnie przeprowadza nas w labiryncie wąskich uliczek. Zwiedzamy kolejne zabytki miasta, pokazuje nam koralowe domy, oprowadza po Starym Forcie. Wszystko dzisiaj mimo deszczu wygląda ciekawie. Na sam koniec spotykamy się z Ewą, Polką mieszkającą tutaj na Zanzibarze, opowiada nam o swojej przygodzie z Afryką i oczywiście także o niespotykanej o tej porze roku pogodzie.

W drodze powrotnej zakupujemy pomidory specjalnie dla Brygidy i wracamy do hotelu. A tu niezmiennie pada, kolacja i film. W nocy szaleje burza, ugina elastyczne pnie palm do ziemi, porywa krzesła i zrywa osłonę od słońca. Większość z nas śpi bardzo niespokojnie, nawiedzają nas myśli o tsunami, ewakuacji, mamy wyobraźnię... A w pokoju 10 od samego początku grasuje stwór, Lidka i Tania od kilku dni szykują zasieki, pułapki, a stwór nie chce się ujawnić choć codziennie zostawia ślady bytności, a to uskrobaną ząbkami czekoladkę, a to nadgryziony pomidor. Mamy różne opcje: mysz, szczur, korniki, itp., ale stwora nadal nikt nie widział.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: