Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Birma 6-24.11.2012

Inwa, park "1000 Buddów"

10-11-2012

Poruszamy się po Birmie "cofając wskazówki zegara" - każdego dnia zwiedzamy coraz starsze zabytki.
Dziś byliśmy w XIV - XVIII wieku, oglądając pozostałości starej stolicy w Inwie. Na olbrzymim terenie, po którym poruszaliśmy się zaprzężonymi w cherlawe koniki dwuosobowymi rydwanami, rozrzucone są dziesiątki ceglanych pagód i pozostałości pałacowych zabudowań.
Do tego kolejna przeprawa łodzią - w sumie bardzo przyjemna półdniowa wycieczka.
Aha, rano widzieliśmy jeszcze birmańskie wesele (mamy zdjęcia młodej pary), zmotoryzowaną procesję zbierającą dary dla świątyni i kolejny korowód mnichów zmierzających na posiłek (tym razem na zwyklej drodze, bez udziału tłumu gapiów).
Po południu kolejne, nieco już bardziej współczesne pagody, "park 1000 Buddów" oraz posągi leżącego i stojącego Buddy. Przy tym ostatnim nasz pomnik Chrystusa w Świebodzinie to - dosłownie i w przenośni - mały pikuś.
Budda ma 150 metrów wysokości i wali po oczach złotymi szatami.
W Monywa zrobiliśmy sobie popołudniowo-wieczorny spacer po mieście - trwał akurat ichniejszy odpust okół pagody Shwezigon. Nie tylko mogliśmy podziwiać i kosztować serwowane na ulicy dania (Ula, Asia i Krzysiek raczyli się smażonymi krewetkami) ale chyba najmocniej poczuliśmy serdeczność i otwartość Birmańczyków.
Wszyscy się do nas uśmiechali, częstowali, pokazywali sobie palcami. Na ich twarzach malowala się radość połączona z bezgranicznym zdziwieniem - dla większosci z nich byliśmy chyba pierwszymi widzianymi białymi (a na pewno pierwszymi białymi chodzącymi pieszo).


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: