Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Zakaukazie 24.05-11.06.2012

Gruzińska droga wojenna, Mccheta, Stepancminda

27-05-2012

Za nami przepiękny dzień pełen zapierających dech krajobrazów i wspaniałych zabytków. Niemal zaraz po wyjeździe z Tbilisi zobaczyliśmy dominujący z wysokiego wzgórza nad okolicą monastyr Dzwari z V wieku naszej ery.

Nie dość, że jest to jedna z niewielu tak starych budowli Gruzji, która zachowała się w oryginalnym kształcie, to jeszcze ze wzgórza, na którym jest usytuowana roztacza się wspaniały 360 stopniowy widok. Między innymi widać ładnie odnowioną Mcchete - starą (III-V w.) stolicę Gruzji z jej wspaniałą Katedrą Swetitskhoveli. W samej katedrze znajdują się wspaniałe zachowane freski a także obraz Chrystusa z UFO w tle - nie lada gratka dla ufologów. Odwiedziliśmy także stary żeński klasztor. A w drodze na lunch trafiliśmy na tańce ludowe wykonywane przez dzieci w przępieknych ludowych strojach. Super miła niespodzianka.

Lunch jedliśmy w przeszklonej sali restauracji położonej na wysokim brzegu rzeki z widokiem na Dzwari - raj dla ciała i dla duszy. Pokrzepieni wkroczyliśmy na gruzińską drogę wojenną - szlak prowadzący na północ przez główny grzbiet Kaukazu do Władykaurazu już na terenie Rosji. Wspinaliśmy się coraz wyżej, aż na 2379 metrów otaczani przez coraz bliższe szczyty Kaukazu. Zbocza pocięte są głębokimi wąwozami, w których mimo końca maja wciąż leży śnieg. Dojechaliśmy aż do rosyjskiej granicy. Okazało się, że po zerwaniu stosunków dyplomatycznych Gruzji z Rosją położone tuż przy granicy Kazbegi jest miastem prawie że wymarłym.

Okazało się, że w miejscu, w którym śpimy (stacja Instytutu Ekologii Alpejskiej) nie ma możliwości zjedzenia kolacji a jedyna restauracja, jaką zaproponowali nam kierowca z przewodnikiem nie trzymała nawet norm GOST (starsze osoby wiedzą co to znaczy). Piszę więc te relację jedząc pyszny gruziński chleb i przegryzając białym serem.

Jutro rano wyprawa łazikami do Kościola Świętej Trójcy - położonego wysoko w górach symbolu Gruzji. Trzymajcie kciuki za dobrą pogodę!


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: