Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

USA 4-24.09.2012

If yoy're going to San Francisco

04-09-2012

Pozdrowienia z Paryża. Grupa uśmiechnięta. Wszystko ok - tyle póki co od Marysi. Grupa wystartowała dzisiaj wczesnym rankiem z Warszawy, teraz przesiadka w Paryżu i bezpośredni lot do San Francisco. Czekamy już na wiadomości z US

If you're going to San Francisco... na myśl przyszły dźwięki piosenki, którą śpiewał niegdyś Scott McKenzie gdy samolot Air France z 10-osobową grupą ESTY na pokładzie, po prawie 11 godzinach lotu z intensywnymi turbulencjami, wylądował na lotnisku w SF w Californii. Celnicy dokładnie sprawdzili nasze wizy, specjalnie wyszkolony pies węszył, czy przypadkiem nikt nie przewozi kabanosów lub innych przysmaków do Stanów, nasze walizki leżały już obok taśmy w oczekiwaniu na ich odbiór, w końcu udało się i doszliśmy do hali przylotów, gdzie czekał już na nas Zbyszek - nasz przewodnik po San Francisco. Przemieściliśmy się do busa, gdzie poznaliśmy Charlesa - naszego kierowcę na najbliższe 3 tygodnie. Będąc w pełnym składzie, ruszyliśmy w kierunku centrum do hotelu Cova, w którym czekali już na nas zniecierpliwieni Zbyszek i Zosia. W trakcie jazdy Zbyszek wprowadzil w nas w położenie, historię i otoczenie miasta, my zaś powoli przystosowywaliśmy się do cofniętego o 9 godzin czasu, próbując  walczyć z czasem snu, który zbliżał się właśnie w Polsce.
W hotelu Zbyszek i Zosia przywitali nas chlebem, nawiązujac do staropolskiego zwyczaju.
Pół godziny na odświeżenie i wyruszyliśmy na przejażdżkę po mieście słynnym zabytkowym tramwajem, który dowiózł nas aż do Fisherman's Wharf. Tam krótki spacer do słynnego Pier 39, gdzie można obserwować uszatki kalifornijskie, będące z rodziny lwów morskich. Wieczór upłynął nam na przybrzeżnym spacerze, a kolację zjedliśmy w typowej jadłodajni amerykanskiej niedaleko hotelu - pojawiły się pierwsze hamburgery z frytkami i mocno przypieczonym mięskiem, ryby, sałatki i naleśniki. Tak oto najedzeni i pełni pierwszych wrażeń udaliśmy się do hotelu na zasłużone odespanie nocy. Jutro dokładne zwiedzanie SF:)


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: