Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Chile 5-27.11.2012

Lotnisko w Rio, powrót do Polski

26-11-2012

Nadszedł dzień wyjazdu z Brazylii. W nadziei na ostatnie promienie słońca przebudziliśmy się wcześnie, jednak deszcz za oknem padał nieustannie na tyle mocno, że dłuższe spacery można było sobie wybić z głowy. Postanowiliśmy więc wyjechać wcześniej z Paraty, by mieć więcej czasu na ostatnie zakupy na lotnisku. Gdy Chris ( przewodnik) pojawił się w hotelu, okazało się, że przyjechał po nas mniejszym busem i brakuje jednego miejsca. Kolejny bus mógł przyjechać po nas dopiero za godzinę. My już wymeldowani, w deszczowej pogodzie, nie chcieliśmy tak długo czekać. Zaproponowaliśmy więc Chrisowi urlop od nas na dzisiejszy dzień i powiedzieliśmy, że poradzimy sobie sami z kierowcą – zgodził się, a my wyruszyliśmy w drogę powrotną do Rio.
Soczysta zieleń gęstych lasów zachwycała mimo nieustającego deszczu. Tylko rozregulowana klimatyzacja dawała się czasem we znaki. Bezproblemowo dojechaliśmy na lotnisko i równie bezproblemowo, dzięki wcześniejszej odprawie internetowej, oddaliśmy swoje duże bagaże, otrzymaliśmy bilety i mieliśmy czas wolny, który spożytkowaliśmy na zjedzenie obiadu i zakup ostatnich pamiątek.
Przebrnęliśmy przez 24 godziny dojazdów : bus, samolot, samolot, samochód/ bus, wróciliśmy
z wszystkimi bagażami, mimo, że przesiadkę mieliśmy na lotnisku we Francji ( podobno to tam właśnie ginie najwięcej bagaży), wreszcie dojechaliśmy sprawnie do domów, opaleni, pełni wrażeń, energii i pomysłów na kolejne wyjazdy.
Za nami 10 przelotów, 3 zmiany czasowe, amplitudy temperatur od - 10 do 40 stopni celsjusza, wydmy Atacamy, lodowce lądolodu Patagońskiego, winnice centralnego chile, steki i tango argentyńskie, brazylijskie smaki kawy, caipirinii i churrasco ( mięsa z rusztu). Przeżyliśmy krajowy strajk generalny w Argentynie, choroby wysokościowe w Chile i zmiany pogody w Brazylii. Rozmawialiśmy w 4, czasami 5 różnych językach, wreszcie poznaliśmy mnóśtwo ciekawych osobowości, które pozostaną w naszej pamięci na długo.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: