Zobacz relacje z wyjazdów do Afryki, Azji i Ameryki - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Birma 6-24.11.2012

Wzdłuż rzeki Chidwin, Bagan

12-11-2012

Rano, gdy szykowaliśmy się do wyjazdu nagle zaczęły falować szyby i dzwonić i trząść się przedmioty w pokoju. Okazało się, że przeżyliśmy trzęsienie ziemi.

Jak się później okazało jego epicentrum było w północnej Birmie. Nam na szczęście nic się nie stało, miejscowi też nie wydawali się specjalnie zaniepokojeni.
Wzdłuż rzeki Chindwin,dopływu Irawadi,wśród palm i pól ryżowych dotarliśmy do wykutego w skale kompleksu świątynno-klasztornego Hpo Win Daung to 492 świątynie wykute pomiędzy XIV a XVIII stuleciem w których na tle kolorowych ścian znajduje się 2588 posągów Buddy. Dalej wśród malowniczych krajobrazów dotarliśmy do miejscowości Pakokku - birmańskiego centrum uprawy tytoniu. Stąd po doskonałym lunchu udaliśmy się łodzią w kierunku Bagan. Przez półtorej godziny mieliśmy namiastkę "drogi do Mandalay" płynąc szeroką rzeką Irawadi. Późnym popołudniem przypłynęliśmy do Bagan. Pierwsze z czterech tysięcy pagód zobaczyliśmy jeszcze z łodzi, kolejne w drodze do hotelu, okazało się, że na terenie hotelu też mamy swoją własną XIwieczną pagodę. Hotel jest bardzo stylowy - niskie pawilony z cegły takiej jak pagody położony tuż nad rzeką Irawadi z pięknym widokiem na nią.
Cały kolejny dzień poświęciliśmy na zwiedzanie 4000 pagód ( tyle zachowało się z trzynastu tysięcy jakie istniały tutaj w XI-XII w). Nie udało nam się zobaczyć wszystkich ale byliśmy blisko. Dopiero pod sam wieczór, gdy z górnego tarasu jednej z pagód obserwowaliśmy zachód słońca zobaczyliśmy całą panoramę z rozsianymi dosłownie wszędzie świątyniami.
Kolejny dzień rozpoczęliśmy od wschodu słońca obserwowanego z kolejnej pagody. Potem aż do południa kolejne świątynie a po obiedzie w ramach "czasu wolnego" jeszcze następne tym razem na rowerach.
Brzmi to dosyć monotonnie ale prawie w każdej z pagód znajdujemy coś nowego a cały kompleks robi niesamowite wrażenie!
Jutro zdobywamy świętą górę Popa!


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: