Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Wietnam gotowanie 11.2013

Gotowanie w Da Nang

02-12-2013

Rano z wystrojonym w czarny garniturek i białą, wykrochmaloną koszulę przedstawicielem szkoły gotowania udaliśmy się na targ, by zobaczyć z czego będziemy gotować.
Targ różnił się od dotychczas widzianych tym, że z jednej strony dotykał do rzeki i ryby i owoce morza przybywały nań już od świtu właśnie tą drogą. Następnie łódką, obserwując rybaków łowiących ryby i węże morskie dotarliśmy do naszej szkoły. Tu powitał nas szef kuchni jednej z podobno najlepszych w Hoi An restauracji.
Na początku zachowywał się jak gwiazda filmowa, ale przy pomocy Szu szybko sprowadziliśmy go na ziemię a gotowane przez nas pod jego kierownictwem dania okazały się naprawdę smaczne.
Po ich spożyciu udaliśmy się na piesze zwiedzanie Hoi An. Architektura miasta łączy w sobie elementy chińskie, japońskie i wietnamskie. Oglądaliśmy więc chiński Dom Zgromadzeń (połączenie świątyni
i centrum businessowego), japoński most i wietnamski dom. A poza tym plątaninę wąskich, malowniczych uliczek, port, sklepy i kawiarnie.
Tu warto powiedzieć kilka słów o wietnamskiej architekturze miejskiej. Ponieważ ceny ziemi są obłędnie wysokie działki budowlane dzielone są na wąskie paski. Stawiane na nich domy mają wąską, 3-4 metrową fasadę i długie, pozbawione okien ściany boczne. Gdy widzimy szereg takich domów
przylegających jeden do drugiego, tworzy to malowniczą mozaikę. Ale gdy widzimy dom do którego jeszcze nie dobudowali się sąsiedzi - wygląda to jak leżące na boku pudełko zapałek.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: