Zobacz relacje z wyjazdów do Afryki, Azji i Ameryki - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Namibia 3-19.11.2014

Kemping, pierwsza wizyta w Parku Narodowym Etosha

13-11-2014

Pobudka nastąpiła z chwilą przygotowywania przez naszych kierowców śniadania. Urokiem kempingów jest to, że wszystko się słyszy, więc mimo planów późniejszego wstawania, wszyscy przebudzili się wcześniej. Śniadanie urozmaicone: warzywa, chleby, sery, szybki, marmolad, jogurty, kawa i herbata, czego tylko sobie nie zażyczysz. Następnie niespodziankę całej grupie zrobili Marta i Bogdan, którzy z okazji upamiętnienia dnia niepodległości Polski zakupili dla wszystkich łącznie z kierowcami emblematy oraz 2 duże flagi Polski. Każdy więc otrzymał swój znaczek, a flagi zawiesiliśmy na samochodach. Dzień zaczęliśmy od odśpiewania hymnu Polski. Było patriotycznie i podniośle. Jedynie sposób zawieszenia bokiem flagi był problematyczny – samochód nr 1 kłócił się z samochodem nr 2 na temat tego od której strony powinien być kolor czerwony.

Wyruszyliśmy w drogę do Parku Narodowego Etosha. Jako że dziś do pokonania mieliśmy mniej kilometrów, to zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę po ok. 100 km w jednej z większych miejscowości na trasie, gdzie prawie wszyscy zrobiliśmy zakupy w sklepie z rękodziełem. Ok. 13: dojechaliśmy do hotelu. Tam lunch, rozdysponowanie w pokojach i zbiórka o 15:00 na popołudniowe safari. Pokoje w tym hotelu były o tyle nietypowe, że znajdowały się w stacjonarnych namiotach pod specjalnie przygotowanym dachem, a obok na świeżym powietrzu również umywalka, prysznic i toaleta. Wszystko wpisane w naturę. Wielu osobom podobał się ten oryginalny pomysł na hotel.

Dziś na popołudniowym safari mieliśmy wiele szczęścia. Udało nam się dojrzeć z niedalekiej odległości lwicę wypoczywającą w cieniu, białego nosorożca, trudno znoszącego upały, stada zebr, szakale, ptaki sekretarze i kilka gatunków antylop. Jeszcze nienasyceni czekamy  na więcej zwierząt podczas jutrzejszego safari. Wypadałoby zobaczyć chociaż jednego słonia. Trzymajcie kciuki!

Kolacja bardzo obfita. Próbowaliśmy zebry, antylopy eland i kudu. Poza tym pasty, sałatki, desery, dobre wina, wszystko wyśmienite. Wieczór dobrze zakończony. Udaliśmy się do spania ok. godziny 22:30. Jutro od wczesnego poranka kolejny pełen wrażeń dzień.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: