Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Brazylia 8-27.03.2015

Trzynastego w piątek

13-03-2015

Trzynastego w piątek zaczyna się u nas bardzo szczęśliwie. Świeci słońce, niebo błękitne i to najlepszy znak na początek dnia. Przed nami rejs skunerem po zatoce Paraty, nurkowanie, snorklowanie i opalanie się.

Najpierw jednak pyszne śniadanie w ogrodzie, wokół pięknych krzewów i drzew, mieszkamy w starej posadzie, niegdyś należącej do właścicieli plantacji trzciny cukrowej, teraz także firmy producentów telewizyjnych, co zresztą widać na każdym kroku, zdjęcia, plakaty, gwiazdy kina.

Ruszamy do portu, miasteczko wygląda jeszcze piękniej niż wczoraj. Wszędzie pełno urokliwych zakątków, które w słońcu przykuwają wzrok swoimi barwami i wspaniałymi atrakcjami.

Na łodzi prócz nas tylko kilka osób, zatem zajmujemy sobie wygodne miejsca i zaczynamy rejs. Chmury tworzą niepowtarzalne widoki, kłębią się nad nami, przesuwają, jest ciepło i słonecznie. Na trasie robimy kilka przystanków na pływanie, albo wpław, albo łódka zabiera nas na plażę na brzegu. Lunch przepyszny, wprawdzie tylko warunki pokładowe do dyspozycji, ale dania bardzo lokalne i na wodzie smakują rzeczywiście wyjątkowo. Niepostrzeżenie mija 5 godzin rejsu, a my moglibyśmy sobie tak pływać po tej zatoce i pływać, wśród wysepek i wysp, i takich bezludnych i takich słabo zamieszkałych. Wreszcie jednak dobijamy do brzegu by się przespacerować po mieście. Już wczoraj upatrzyliśmy sobie wiele ciekawych sklepików, które dzisiaj zamierzamy odwiedzić raz jeszcze by skonkretyzować nasze plany zakupowe.

Przed nami jeszcze wiele dni ale lepiej zaopatrzyć się w pamiątki na zaś.

Kolacja w bardzo sympatycznej restauracji z muzyką na żywo i imieninowym winem z okazji święta Bożeny. Jak nam dobrze świętujemy nieustannie.

Tanecznym krokiem wracamy do hotelu i musimy spać szybko bo przesunięto nam lot z popołudniowego na przedpołudniowy. I ogólnie jest to bardzo dobra wiadomość bo dzięki temu dotrzemy wcześniej do Brasili na czym nam zależy, tyle, że Paraty dzieli ok. 5 godzin drogi od Rio, które musimy pokonać by już o 9 być na miejscu, czyli wychodzi na pobudkę o 4 rano…

Cóż 13 w piątek musiał się kiedyś nam zemścić – nie mogło być idealnie.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: