Zobacz relacje z wyjazdów do Afryki, Azji i Ameryki - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Japonia 12-23.04.2015

Takayama- Hiroszima, szinkansen

18-04-2015

Dziś transfer na  południe wyspy Honsiu. Najpierw jednak dalsze zwiedzanie Takayamy. Jako że podczas tego wyjazdu codziennie pokonujemy spore odległości pieszo, dziś musieliśmy zwolnić  tempo, gdyż Kasia poślizgnęła się w onsenie i dokuczał jej lekki ból nogi. Na szczęście to nie złamanie, ani nawet zwichnięcie, tylko naciągnięcie, a więc przydał się bandaż, maść i mogliśmy ruszyć w drogę.

Zaczęliśmy od spaceru na poranny targ w Takayamie, gdzie mogliśmy się przyjrzeć świeżym warzywom, spróbować bułki na parze z wołowiną hida, sprawdzić cenę jabłek -  sztuka ok. 10 $, zakupić sproszkowany wywar z ryby bonito i wodorostów do przygotowania rosołu w wersji japońskiej, tzw. miso.

Następnie przeszliśmy do dawnej siedziby władców Takayamy, gdzie mogliśmy się przyjrzeć  pomieszczeniom przeznaczonym dla wyższych i niższych urzędników oraz podziwiać prywatne pomieszczenia ówczesnych władców. Spacer bardzo ciekawy, jedynym dyskomfortem były zimne, drewniane podłogi i dość chłodne pomieszczenia, a więc ucieszyliśmy się na promienie słońca, które przywitały nas zaraz po wyjściu z budynku.

Nareszcie czas na pierwsze zakupy.  W końcu połowa wyjazdu już za nami, a wierni czytelnicy naszej relacji , przyjaciele i rodzina, już pewnie z niecierpliwością czekają na jakieś upominki z Japonii. Przeznaczyliśmy 2 h na zakupy: drewniane lalki, biżuteria, laski, pałeczki i inne cuda, których nie będziemy wymieniać, ponieważ nie chcemy zdradzać niespodzianki.

Jak zwykle punktualni, udaliśmy się  w  kierunku dworca,  zakupiliśmy „bento”  i gorącą kawę w puszkach na  lunch i po  chwili oczekiwania pociąg wyruszył. Bardzo komfortowe siedzenia, 2 rzędy po 2 miejsca, podróż minęła sprawnie i szybko. W Nagoya przesiadka na wyczekiwany przez wszystkich pociąg shinkansen ( tłum. Nowa główna linia). Mieliśmy okazję jechać tym najszybszym, który osiąga prędkość do 300 km/h. Siedzenia trochę mniej komfortowe, ustawione w 2 rzędach po 2 i po 3 miejsca. Prędkość nie była wyświetlana, jednak spoglądając przez okno zauważyliśmy jak szybko zmieniają się nam krajobrazy. Opowiedzieliśmy sobie trochę o historii powstania pociągu pocisku i dzielnie przetrwaliśmy drogę do Hiroszimy. Dziś przejechaliśmy ponad 500 km.

Zakwaterowaliśmy się w hotelu, przerwa na odświeżenie i czas na kolację, oczywiście obowiązkowo  wybraliśmy się na danie szczególne dla tego regionu – Okonomiyaki – japońska pizza z najróżniejszymi dodatkami, m. In. wodorosty, owoce morza, kurczak, grzyby, cebula, pomidory, makaron i obowiązkowo majonez oraz kukurydza. Do tego wyśmienite japońskie trunki i tak zakończyliśmy nasz kolejny dzień w kraju kwitnącej wiśni. 


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: