Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Sri Lanka Sylwester 28.12.2015-10.01.2016

Od wschodu do zachodu słońca

09-01-2016

Ostatni dzień wyprawy należy wykorzystać w pełni! Dlatego właśnie o 5:45 spotkałam się z Marysią i Andrzejem w lobby hotelowym, by wyruszyć na lokalny targ rybny. Ola i Iwona postanowiły pospać chwilę dłużej licząc na nasze zdjęcia i opowieści. Na pierwszym targu rybnym odwiedziliśmy dwie hale: sprzedaż tuńczyków oraz sprzedaż innych ryb i owoców morza. Później znalazł się również czas na sesję zdjęciową statków rybackich. Następnie odwiedziliśmy detaliczny targ rybny. Tam na ogromnej przestrzeni suszyły się różne gatunki ryb. Słońce powoli zaczęło wschodzić, dzięki czemu mogliśmy uwiecznić zatokę w pomarańczowych barwach.

W drodze powrotnej odwiedziliśmy świątynię hinduistyczną, w której właśnie odbywała się ceremonia. Następnie wizyta w największym kościele katolickim w Negombo, gdzie prowadzona była właśnie modlitwa. Naszą uwagę przykuły japonki pozostawione przed wejściem do kościoła katolickiego tak jak do świątyni buddyjskiej. O 7:40 dojechaliśmy do hotelu, a o 8:00 spotkaliśmy się z Olą i Iwoną na wspólnym śniadaniu.

Była 9:30 rano, gdy skończyliśmy śniadanie, a za nami już tyle atrakcji i wrażenie jakby było później. Czas na zasłużony relaks. Znaleźliśmy leżaki pod palmami, dzięki czemu mieliśmy blisko do  basenu i do oceanu. Dodatkową atrakcją byli troszkę nantrętni Lankijczycy, którzy koniecznie chcieli nam coś sprzedaać: bawełnianą suknię, jedwabną kapę na kanapę, czy chustę w słonie. Każdy z nas na swój sposób skorzystał z tego dnia: kąpiele w chłodzącej wodzie, masaż olejkowy w Spa, czytanie książeczki pod palmą, spacery po plaży,czy też aprzejażdżka tuktukiem po mieście.

O 17:00 spotkaliśmy się wszyscy na niespodziankę, którą zapowiedziałam dzień wcześniej. Przypuszczenia były różne: czy to ponownie degustacja araku? a może jazda na kładach? Gdy podeszliśmy do drewnianego, rybackiego katamarana wszystko stało się jasne. Ruszamy w godzinny rejs po Oceanie Indyjskim. Z początku było trochę strachu, gdy wszyscy zobaczyli gdzie mamy siedzieć i jak mamy na ten katamaran wejść. Później jednak przekonalismy się, że na pokładzie jest bardzo stabilnie, a przyjemna bryza dawała dodatkowej ochłody. Ola pokusilła się nawet o bliższy kontakt z wodą przechodząc na drugą stronę katamarana i pozując niczym na Titanicu. 

Dopłynęliśmy do brzegu idealnie wraz z zachodzącym słońcem. Starczyło nam jeszcze czasu na spacer po plaży do miejsca, gdzie lokalni mieszkańcy zaczynali właśnie sobotnie spotkania z przyjaciółmi: masowe kąpiele w oceanie, jedzenie, tańce, picie. Obrazki, które na długo pozostaną w naszej pamięci.

Przed kolacją mieliśmy chwilę na podsumowanie wyjazdu. Przeważało zafascynowanie trekingiem w Nuwara Eliya i Równinie Hortona. Zachwycała również Kataragama oraz safari wodne po rzece wraz z wizytacją w rezerwacie żółwi. Od jutra będzie czas na wspomnienia, spotkania z najbliższymi i planowanie kolejnych, wyjątkowych wyjazdów. 

Wspólnie stwierdziliśmy, że egzotyczna wyprawa w okresie sylwestrowym ma sporo plusów: mało urlopu, skracanie polskiej srogiej zimy i wcześniejsze przejście w nowy rok. Padły pierwsze propozycje na sylwestrową Tajlandię w przyszłym roku. Jesteście chętni? My już dziś zapraszamy! Jako grupa zapewniamy wiele atrakcji ponad program i mnóstwo wrażeń! Pozdrawiamy!


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: