
Estera Hess — podróżnik, traveler, pilot wycieczek zagranicznych, explorer, lingwista. Smakosz kuchni świata, amator sportów motorowych. Łowca przygód egzotycznych, ekspert w planowaniu indywidualnych wyjazdów zagranicznych. Doradca przy wyborze kierunku wakacji.
Dla odmiany dzisiaj w planach wyjazd poza miasto. śladami Hemingwaya chcemy zobaczyć jego willę, małą miejscowość rybacką skąd wypływał na marlina a potem wrócić do Hawany.
Dzień budzi się tu bardzo leniwie, o 7 jest jeszcze ciemnawo, by za chwilę zrobiło się jasno i słońce zaczęło swój nowy dzień. Piękne bezchmurne niebo i dzisiaj, cudna pora na spacer po okolicach naszego hotelu. Niestety Kapitol przesłonięty przez rusztowania ale i tak wygląda imponująco, wokół niego rabaty z kwiatami, pojedyncze dumne palmy królewskie i idealnie oświetlone fasady kolorowych budynków. Mimo soboty ruch akurat do zdjęć, pojedyncze taksówki, riksze rowerowe, wózki z towarami, panie w grubych rajstopach kryjących w swoich mundurkach zmierzające do pracy, pojedyncze dzieciaki wystrojone w odświętne stroje wraz ze swoimi dumnymi rodzicami.
My najpierw zasiadamy do śniadania a potem autobusem ruszamy poza miasto. To dla nas pierwsza okazja by zobaczyć trochę Kuby poza ścisłym centrum. I od razu widać zmianę zabudowy oraz rozmach budynków. Ciasne budynki ustawione jeden obok drugiego zamieniają się w pojedyncze niskie baraki, niektóre z nich wyglądają raczej na opuszczone i rozpadające się ale kiedy przyjrzeć się bliżej to są to jak najbardziej po dziś dzień zamieszkałe małe domki. Na ulicach spory ruch, każde rozłożyste drzewo i jego cień wykorzystane są na przystanek. W długiej kolejce rząd ludzi czekających na autobus. Obok małe stragany z owocami. Kolejki ludzi przed sklepami spożywczymi, gdzie na półkach prawie nic ale w workach jutowych ryż, sól kamienna, cukier, fasola, wszystko na wagę.
Docieramy do willi Hemingwaya. Nie jesteśmy tu sami, spotykamy nawet inną polską grupę. Jednak jakoś rozluźnia się i za chwilę zwiedzamy już sami pięknie położoną willę. Cudny widok. Przestrzenne pomieszczenia, na chwilę przenosimy się w lata 50 kiedy Hemingway pisał tu swoje książki i podejmował zacnych gości. Wielkie trofea przywiezione z Afryki, wspaniałe obserwatorium w wieży. Na koniec jego osobista łódź Pilar i cmentarzysko ulubionych kotów.
Na parkingu kolejna porcja starych aut, te nie mogą nas nacieszyć, i tym razem oglądamy je z wielkim podziwem, robimy zdjęcia a potem przysiadamy w tutejszym małym barze. Oczywiście mimo pory z muzyką na żywo. Bardzo żywiołowy ciemnoskóry wokalista z wielką energią ale i wspaniałym głosem porywa nas do tańca. Ku uciesze wszystkich jeden z naszych uczestników pyta skromnie czy może gitarę. Z pewnością muzycy nie wiedzieli na co się godzą, już za chwilę śpiewa cała grupa. Zespół instrumentalny wpasował się w rytm gitary i zarówno kontrabasista jak i bębniarz przygrywają naszemu koledze, a my śpiewamy i grzechoczemy. Zupełnie zamieniamy się rolami, to teraz miejscowi nagrywają i fotografują nas a nie my ich. Z uznaniem mówią o talencie Kolegi i z żalem pozwalają nam odejść.
Przed nami tanecznym krokiem Cojimar, mała miejscowość rybacka, gdzie możemy zobaczyć marinę Hemingwaya, bardzo urokliwy mały fort i przysiąść na daiquiri.
Zupełnie przypadkowo jesteśmy świadkami bardzo ostrej wymiany zdań pomiędzy dwiema paniami, jedna zaparkowała wielką ciężarówkę przed sklepem tej drugiej zasłaniając jej całą wystawę. Najpierw są krzyki, potem machanie rękami aż tu nagle jedna drugiej wymierza siarczysty policzek. Kuba…
Wracamy do stolicy. Przed nami Fort Morro, statua Chrystusa i lunch z ładnym widokiem na wodę i armaty. Potem koniecznie musimy zajrzeć jeszcze do Bodeguity Del Medio gdzie Hemingway chadzał na najlepsze mojito w Hawanie, a na sam koniec odwiedzamy zupełnie nietypowe miejsce stworzone przez lokalnego artystę w oparciu o miks wierzeń Kubańczyków i Afrykańczyków. Podziwiamy jego prace malarskie, bogato zdobione fasady budynków, wanny przerobione albo na dzieła sztuki albo na ławki do siedzenia. Nie mamy zdania czy się nam to podoba czy nie ale robi na pewno wrażenie.
Koniec części ze zwiedzaniem na dzisiaj.
Wieczorem ruszamy na kolację, znowu nietypową. Wygrywamy, że znamy takie miejsca. Dom willa zupełnie zwykła, obrośnięta bluszczem, z małym okienkiem, tylko mała tabliczka przy drzwiach zdradza to miejsce, którego szukamy. Drzwi zamknięte. Trzeba zadzwonić. Dzwonimy, otwiera nam kelner ubrany zupełnie normalnie i zaprasza do środka upewniając się, że mamy rezerwację. A tu w oryginalnych domowych wnętrzach stoliki ale tylko kilka. Właściciel schodzi do nas i opowiada piękną historię powstania tego miejsca i jego nazwy. Nas zachwyca tutejsza porcelana, stara, oryginalna, z różnych serwisów, piękne kryształowe kielichy i szklanki, wspaniały wystrój wnętrz z epoki i przede wszystkim bardzo smaczne dania. Siedzimy i siedzimy, zajadamy się kolejnymi potrawami. Na koniec oczywiście najlepszy kubański rum. Az żal stąd wychodzić. Z pewnością warto było tu dzisiaj być.
Robi się późno i nic z naszych planów tanecznych ale w lobby naszego hotelu muzyka na żywo i wcale wieczór się nie kończy…
"Chciałbym podziękować w imieniu swoim i żony za super wycieczkę, najlepsza do tej pory, na jakiej byliśmy, wszystko dopięte na ostatni guzik. No i wielkie dzięki za Izę i super przewodników!"
"Dziękujemy za wspaniały program, znakomitą oprawę - pilotka i przewodnicy, znakomicie dobranych uczestników (może to przypadkowa selekcja, ale wyszła znakomicie pomimo dużej rozpiętości wieku). I oczywiście za świetną organizację wyjazdu „ku chwale Ernesta Malinowskiego”. Świetny i program i godny polecenia! "
"Dzień dobry Pani Estero. Chciałbym bardzo podziękować za wspaniałą wycieczkę. Muszę przyznać, że Pakistan zrobił na mnie ogromne wrażenie. Cieszę się, że to akurat z Pani biurem i Anią "przetarłem szlak". Nie będę się rozpisywał na temat programu, hoteli itp. ponieważ Ania zna moją opinię na te tematy i na pewno Pani przekaże (nie było na co narzekać). Jeśli chodzi o Anię, to napiszę tylko, że z taką kobietą aż chcę się podróżować. Mam nadzieję, że to nie ostatnia wyprawa z Pani biurem. Jeszcze raz dziękuję za super spędzony czas. Pozdrawiam"
"Dziękujemy! Było bardzo bardzo bardzo trudno. To była dla nas najtrudniejsza rzecz w życiu. Wiatr był potężnie silny, wiele osób zrezygnowało. Generalnie bardzo dobra organizacja podczas trekingu jak i poza. Dziękujemy serdecznie za te niesamowite wakacje. Tanzańczycy to świetni ludzie. Świetnie przeżycie! "
"Chcielibyśmy serdecznie podziękować za zorganizowaną wycieczkę do Apulii, a w szczególności podziękować Martynie za perfekcyjną opiekę i organizację. Udało nam się nawet wspólnie odkryć nieznany dotąd akcent polski w Apulii, więc w trakcie wyjazdu staliśmy się nawet odkrywcami. "
"Właśnie wróciłam z drugiego wyjazdu z Waszym biurem w tym roku. Nie jestem osobą zbyt otwartą, opisując wrażenia i odczucia, ale nie mogę, nie wyrazić swojego zachwytu z tych pobytów. Jesteście niesamowicie profesjonalnym, rzetelnym biurem podróży. Już po pierwszym wyjeździe czułam się niesamowicie zaopiekowana, dopieszczona i zadowolona, ale pomyślałam, że to może przypadek, miałam szczęście, ale po drugim wyjeździe stwierdziłam, że to nie przypadek. Wy jesteście po prosu ŚWIETNI !!! Bardzo dziękuję za wspaniałe wakacje. Były to wyjazdy do Pauliny Młynarskiej, którą uwielbiam i na pewno jeszcze nie raz skorzystam z takich wyjazdów. Polecam biurko Esta Travel znajomym, bo wiem, że warto. Obserwuję Was w mediach społecznościowych i razem z mężem planujemy wyjazd z Esta Travel w jakieś ciekawe miejsce na Ziemi, może Azja ? Do..."
"Wyprawa na Sokotrę była spełnieniem mojego marzenia (...) Organizacja całego wyjazdu była perfekcyjna. Nie zmienia tej oceny niespodzianka w postaci zamkniętej przestrzeni powietrznej nad Jemenem, do którego należy Sokotra, odwołaniem lotów i koniecznością przedłużenia pobytu o 4 dni. Czuliśmy się dobrze zaopiekowani, zarówno przez pracowników biura w Polsce, którzy starali się rozwiązać problem, jak i cały sokotryjski team, który dbał o nas z uśmiechem i życzliwością, a nawet spełniał nasze kulinarne zachcianki w postaci homarów, ośmiornic i kalmarów. Nie zdawałam sobie sprawy, ile pysznych posiłków jest w stanie wyczarować kucharz w trudnych warunkach. Szczególne podziękowania należą się naszej pilotce Izie za jej profesjonalizm, poczucie humoru i otwartość na potrzeby uczestników. Gorąco polecam zwiedzanie Sokotry z ESTA Travel."
"Dzień dobry, podróż na Sokotrę - zostaje w mojej pamięci zapisana złotymi głoskami!!! Krajobrazy, natura, przyroda w swej wolnej przestrzeni jeszcze nie zagarniętej przez zachłanność człowieka - CUDO!!! Ale Sokotra to nie tylko krajobrazy, to również jej mieszkańcy. Gościnność lokalnej firmy - sympatyczni, mili, uśmiechnięci, radośni, oddani dla naszej grupy!!! Proszę o przesłanie serdecznych pozdrowień dla wszystkich panów, naszych opiekunów. To była wielka przyjemność ich poznać, obserwować, uśmiechać się do nich i tańczyć z nimi w rytm ich muzyki! Bardzo dziękuję!!! Już wybieram następną wyprawę z Wami!!! Pozdrawiam "
"Podróż po Egipcie typu Lux była dla nas bardzo ekscytująca, a ile wspomnień... zdjęć. Zainspirowała nas do głębszego wejścia w temat starożytnych czasów Egiptu, słuchamy, oglądamy, czytamy na ile czas pozwala. Nie jest powiedziane, że nie wrócimy tam za jakiś czas! "
"Serdecznie dziękujemy ESTA TRAVEL za zorganizowanie niesamowitej wyprawy do Ugandy. To była absolutnie niezapomniana przygoda, która przyniosła nam wiele radości, emocji i niezwykłych doświadczeń. Wszystko od samego początku było perfekcyjnie zorganizowane, od transportu, zakwaterowania w malowniczych klimatycznych loggiach, po sam program wycieczki. Doceniamy Pani pasję i zaangażowanie w organizację wyprawy wyjątkowej i niepowtarzalnej. Dopracowanie wszystkich szczegółów sprawiły, że była to podróż magiczna - komfortowa i bezpieczna. Jesteśmy bardzo wdzięczni. Specjalnie podziękowania dla Pani za wsparcie na samym początku podróży kiedy nasze bilety lotnicze raz za razem były anulowane, a my przerażeni… ale co źle się zaczyna, dobrze się kończy. Pani spokój był dla nas wybawieniem."
"Dziękuję za super niesamowity wyjazd do Wietnamu, wróciliśmy przedwczoraj, ale cały czas nie przestawiłam się jeszcze na „ten świat”. Nasza przecudowna pilotka Asia zaopiekowała się nami doszczętnie, pokazała, ile wlezie i nie było pytania, na które by nam nie odpowiedziała. Jeszcze raz baaaardzo dziękujemy!"
"Wróciliśmy z objazdu po Maroku zachwyceni, pełni niezapomnianych wrażeń, "zaopiekowani" przez naszego lokalnego opiekuna w sposób znakomity. Przewodnicy w miastach (w Marrakeszu była pani przewodniczka) dobrze przygotowani, bardzo sympatyczni i mówiący dobrym angielskim. Riady klimatyczne i wysmakowane. Podsumowując, chcieliśmy bardzo serdecznie Paniom podziękować za organizację wycieczki, która była zrobiona w sposób wysoce profesjonalny i godny polecenia, a także za wszystkie rady przed podróżą. "
"Chciałam ogromnie podziękować za cudowny wyjazd, w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Alicja z Ewą sprawiły, że z pewnością nie zapomnę tej wyprawy do końca życia. Organizacja, program, a zwłaszcza cudowna i przyjacielska atmosfera... długo czekałam na tę wyprawę i zdecydowanie się nie zawiodłam. A wręcz przeciwnie....już prawie 3 tyg. po powrocie, a ja wracam każdego dnia myślami do tego czasu. Czekam na kolejną wyprawę z Alicją.... i oby z Ewą... dziękuję Wam Dziewczyny - jesteście wspaniałe. Całość 12/10. Pozdrawiam i do zobaczenia w drodze."
"Chciałam bardzo podziękować za bardzo dobrze zorganizowaną i ciekawą wycieczkę do Japonii. Wszystko było na najwyższym poziomie. Same pochwały dla Asi Barteckiej. Zawsze uśmiechnięta, pomocna i świetnie przygotowana. "
