Zobacz relacje z wyjazdów do Afryki, Azji i Ameryki - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Wietnam 17.02- 04.03.2020

Kuchnia wietnamska

26-02-2020

Zakupy na targu

Spało się nam wszystkim bardzo dobrze. Gotowi na kolejne przyjemności spotykamy się w recepcji. Dzisiaj gotujemy, najpierw jednak musimy dotrzeć do miasta. Ulice, które wczoraj wieczorem rozświetlały dziesiątki lampionów, zapełnione były pieszymi teraz świecą pustkami. Zamiast rzędów pieszych, łódek z lampionami na wodzie spokój i cisza. Na wodzie pustki. My zaglądamy do restauracji gdzie dwie panie zabierają nas najpierw na zakupy. Przeprawiamy się łodzią na drugą stronę rzeki, a tu targ z prawdziwego zdarzenia. Warzywa, owoce, wiele takich, których nie znamy, zioła, tu najwięcej niespodzianek. Na koniec zaglądamy do sekcji z owocami morza, rybami, ślimakami i mięsem.

Makaron i pierożki

Robimy tylko mini zakupy, by popróbować nowości. Z mnóstwem zdjęć i zapachów wracamy do restauracji. Po krótkim odpoczynku pani zaprasza nas do poszczególnych sekcji, gdzie możemy spróbować własnych sił na przykład w robieniu makaronu ryżowego, albo sklejaniu pierożków, mistrzem okazuje się Kaziu, który sieka makaron lepiej niż tutejszy szef kuchni. Zawstydzamy nieco miejscowych. Próbujemy gorących krakersów z papieru ryżowego. Potem sos chili, wreszcie podchodzimy wspólnie do części z dziwacznymi rzeczami do jedzenia.

Ślimaki, meduzy, kacze zarodki

Pierwszy gar skrywa zarodki kacze w jaku. Na pytanie pani, czy ktoś chciałby spróbować podane na łyżce kacze zawiniątko – chętnych brak. Pani przechodzi zatem płynnie do drugiego gara, gdzie mamy ślimaki wypełnione mieszanką mięsa mielonego z trawą cytrynową, tu zgłasza się kilkoro chętnych, a kiedy pierwsi kiwają głowami z uznaniem nad ślimakami to dołączają wszyscy. Smakuje rzeczywiście wybornie. Kolejny etap to sałatka z meduzy, czytaliśmy tylko, że to specjalność Hoian, ale nigdzie nie udało się nam jej posmakować, aż do teraz. Gdyby nie opis, że to z meduz nie wiedzielibyśmy co jemy.

Nawet Gosia, która nie jada owoców morza próbuje meduzy i nie żałuje, bo smak naprawdę dobry. To napięcie rośnie, bo mamy teraz przed sobą do spróbowania sałatkę z jedwabników, brązowe larwy leżą na środku kupki warzyw i zachęcająco oraz wyzywająco czekają na nas. Nie trzeba nam dwa razy powtarzać. Wszyscy chrupiemy jedwabniki.

Mamy jeszcze jedno danie to uszy świńskie w sałatce z ziołami i warzywami a na sam koniec w woku smażą się żaby, i te smakują nam najbardziej, są pyszne.

Po takiej dawce przyjemności rozochoceni tym, jak dzielnie sobie radziliśmy wracamy do pozycji numer 1, czyli kaczych zarodków, Grażyna, Krzyś i Robert zgłaszają się na ochotników i próbują osobliwego dania. Nie zostało ono wybrane na najlepsze pośród dziwaków, ale w ten sposób spróbowaliśmy wszystkiego.

Kurs gotowania

Po turze pośród dań gotowych czas na nasze gotowanie. Na górze zajmujemy specjalnie dla nas przygotowane stoiska do kucharzenia i przy stole pokazowym pojawia się sam szef kuchni tutejszej restauracji.

Na pierwszy ogień idą sajgonki, wybraliśmy te smażone, bo surowe nie rozkochały nas w sobie na dobre. Szef jest z nas dumny, bo dobrze idzie nam zawijanie rolek, a potem smażenie ich na tłuszczu, kiedy sajgonki skwierczą w rondelkach my już dzielnie pracujemy nad marynowanym kurczakiem. Mieszamy zgodnie z wytycznymi przygotowane składniki, by płynnie przejść do smażenia placka. Niby naleśnik, ale kruchy, niby miękki, ale jednak chrupiący – na tym właśnie polega sztuka, by zrobić z niego chrupką przekąskę. Jest nad czym pracować.

Na sam koniec na stole pojawiają się składniki do sałatki z zielonego mango, wreszcie udaje się nam poznać składniki sosu, który podawany jest tu niemal do wszystkiego. Objadamy się z zadowoleniem chwaląc własny kunszt kulinarny. Jedzenie jest bardzo świeże i bardzo smaczne. Zadowoleni opuszczamy kurs gotowania z obietnicą, że na pewno powtórzymy te dania w Polsce.

Przed nami czas wolny, jedni jadą do hotelu, inni zostają w miasteczku na spacerze i zakupach. Nie przypadkowo wracamy do miejsca, gdzie wczoraj odkryliśmy pyszną kawę kokosową, była naprawdę wyborna.

Przepisy z Wietnamu:

  1. Sajgonki smażone
  2. Sałatka z mango i krewetkami
  3. Naleśniki ryżowe
  4. Grillowany kurczak z liśćmi limonki (kafirem)

 

 


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: