Relacje z podróży ESTA Travel - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Grenlandia 10-17.08.2025

Witaj Grenlandio!


11-08-2025

Nuuk 

Nasz samolot zaplanowano rano. Metrem dotarłyśmy na lotnisko i przeszłyśmy szybko odprawę. Spodziewałyśmy się małego samolotu, a tymczasem w kolejce stał całkiem spory sznureczek podróżnych. Po śniadaniu na lotnisku siedziałyśmy już w samolocie gotowe do drogi. Punktualnie wyleciałyśmy na Grenlandię, pięć godzin przyjemnego lotu, widoki tylko przy samej końcówce i podejściu do lądowania.

Nuuk – miasteczko na końcu świata, miejsce, o którym marzyłam, oglądając zdjęcia z małym czerwonym domkiem na tle wody i lodu, a teraz jestem tutaj.

Bagaże zostają na lotnisku, bo nadane są do Ilulissat, a my mając sporą przerwę, ruszamy na zwiedzanie miasta. Wychodząc z lotniska, już mamy informację, że nasz lot jest opóźniony o dwie godziny, potem dojdzie jeszcze godzina, ale po kolei.

W miasteczku mimo dumnego planu miasta trzy ulice na krzyż. Szybko ustalamy gdzie, co jest i wędrujemy, zdobywając najważniejsze punkty. Ustalamy, że skoro pogoda jest piękna a my i tak wrócimy do Nuuk, wszystkie muzea obejrzymy sobie za drugim podejściem. Dzisiaj spacerujemy, podziwiamy wybrzeże, pomniki, małe domki.

Przysiadamy w centrum na jedzeniu, dzisiaj poniedziałek, wiele polecanych restauracji jest zamkniętych albo zupełnie pustych co nam odbiera odwagę na wspólny posiłek.

Wydeptałyśmy wszystkie ścieżki w centrum Nuuk i wracamy na lotnisko. Tutaj z przesunięciem, ale startujemy dalej.

Ilulissat

Po niespełna półtoragodzinnym locie jesteśmy w Ilulissat. Przemiło zaskoczył nas kapitan samolotu, który otworzył kokpit, zapraszając nas podczas lotu do rozmowy i podziwiania widoków za oknem u pilota.

Nasz hotel leży w samym centrum, korzystamy z transferu hotelowego i kwaterujemy się wprawnie. Jest późno, ale nadal jasno, bo dzień tu jest bardzo długi. Bez zawahania ruszamy jeszcze na spacer, idziemy na azymut, by jak najszybciej znaleźć się nad wodą.

Okazuje się, że wybrałyśmy punkt widokowy pod szpitalem, zatoka wygląda przepięknie, pływające kry i góry lodowe tworzą tu niezłą układankę.

Słońce jeszcze wysoko, widoki są niesamowite.


Następny dzień


Pojechali i napisali: