Joga to radość
Po zimowej przerwie wróciliśmy na Kretę, by pod okiem Pauliny Młynarskiej praktykować jogę i uczestniczyć w tygodniowych warsztatach „Santosa – joga to radość”. I trzeba powiedzieć – było radośnie – od początku do końca. Wszystko ułożyło się wspaniale – sympatyczna grupa, która bardzo się zżyła, idealna pogoda, pyszne greckie jedzenie, dużo rozmów, śmiechów, wzruszeń, zadumy, kilka wycieczek, cudowne warsztaty, odpoczynek podczas masażu – czego chcieć więcej?
Kanion Kourtaliotis
Tym razem program wyjazdu był spokojniejszy niż zazwyczaj – dwa razy dziennie spotkania z Pauliną i jedna wycieczka do jednego z nieodkrytych przez masową turystykę miejsc na Krecie — kanionu Kourtaliotis. I choć z założenia ten wyjazd sprzyjał odpoczynkowi, podróży do wnętrza siebie i słodkim nic nierobieniu… nie obyło się bez aktywnego zagospodarowania czasu.
Były więc wspólne wyprawy do pobliskiej Chanii i Platanias na zakupy i zwiedzanie, kilka uczestniczek zdecydowało się na rejs na dobrze już nam znaną lagunę Balos, było zwiedzanie okolicy rowerami i jazda samochodem wzdłuż kanionu Topolia, by dotrzeć do słynnej plaży Elafonisi.
Cudowny tydzień na Krecie
Każdy spędzał ten czas jak chciał – odpoczywając nad morzem, aktywnie zwiedzając, czytając książki albo celebrując lunche i kolacje w rytmie siga-siga. Nie zabrakło też wesołej zabawy, śpiewów i tańców podczas kreteńskiego wieczoru w naszym hotelu. Jednym słowem działo się dużo. Mamy wrażenie, że wycisnęliśmy z tego tygodnia tyle, że więcej się już nie dało.
Wycieczka z Crete your life
Nowością dla nas było odkrywanie dzikiego oblicza Krety dzięki Magdzie i Markowi z Crete your life. To była przygoda! Zdobywanie Kanionu Kourtaliotis i kilkukrotne przechodzenie przez lodowatą rzekę, by w końcu wykąpać się pod wodospadem Kourtalioti (temperatura wody 13 stopni!) okazało się fantastyczną eskapadą, której na pewno nie zapomnimy.
To był wspaniały czas, a grupa potwierdza, że to na pewno nie nasz ostatni wspólny wyjazd!


























