Peru Express - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Peru Express

Data wyjazdu: 21.04-3.05.2026

Peru Express

Karolina Janus Relacjonuje:
Karolina Janus

Tętniąca życiem stolica

Wylądowaliśmy w Ciudad de los Reyes, czyli stołecznej Limie! W metropolii liczącej ponad 11 milionów mieszkańców na brak różnorodności, czy nudę narzekać absolutnie nie można. Zwiedziliśmy historyczne centrum miasta, podziwiając zwłaszcza Plaza de Armas oraz otaczające je budynki. Udaliśmy się również na dworzec kolei transandyjskiej, a także do Klasztoru św. Franciszka i znajdujących się pod nim katakumb. Dzień zwieńczyliśmy słynnym drinkiem Pisco Sour oraz spacerem po nowoczesnej dzielnicy Miraflores oferującej zachwycającą panoramę Oceanu Spokojnego.

Arequipa zwana także białym miastem

Swój przydomek Arequipa zawdzięcza sillar, czyli białemu tufowi wulkanicznemu, z którego wzniesiono śródmiejskie budowle. W historycznym centrum odwiedziliśmy kolonialne Plaza de Armas z licznymi portalami oraz sąsiadującą z nim bazylikę, a nawet wspięliśmy się na jej dach, by podziwiać zachwycającą panoramę całego miasta i otaczających je wulkanów! Nie mogło zabraknąć również klasztoru Santa Catallina, który zachwycił nas nie tylko swoją historią, lecz również krętymi, malowniczymi uliczkami. Dzień zakończyliśmy przepyszną kolacją, podczas której mogliśmy spróbować trzech rodzajów mięsa - nie tylko kurczaka i wołowiny, lecz przede wszystkim lokalnego przysmaku, jakim jest alpaka!

Kanion Colca, czyli jeden z najgłębszych kanionów na świecie

Wczesną pobudkę wynagrodził widok szybujących nad kanionem kondorów stanowiących niekwestionowany symbol Peru. Rozpiętość ich skrzydeł może wynosić nawet 3 metry, dzięki czemu zaliczają się do największych ptaków lotnych na świecie. Ich przeloty tuż nad naszymi głowami zachwycały nas niezmiennie za każdym razem! Nie sposób nie wspomnieć zarazem o Canoandes 79’, czyli grupie siedmiu studentów krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, którzy w 1981 dokonali niemożliwego i zdobyli Kanion Colca! Mogliśmy zobaczyć nie tylko poświęcony im pomnik w mieście Chivay, lecz przede wszystkim poczuć jak wielki wpływ miało ich osiągnięcie na lokalną społeczność oraz globalną świadomość o istnieniu tego miejsca.

Bezkres jeziora Titicaca

Na rejsie po jeziorze Titicaca upłynął nam niemalże cały dzień. Odwiedziliśmy jedną z wysp Uros, na której poznaliśmy tajniki ich budowy, a także realia ich mieszkańców oraz wyzwania, z którymi mierzą się każdego dnia. Następnie udaliśmy się na wyspę Taquile słynącą z widoków niczym znad Adriatyku oraz misternie wykonanych czapek i szali, które dziergają tam wyłącznie mężczyźni. Choć nie są oni znamienitymi rybakami, udało nam się także zjeść na obiad pysznego pstrąga poławianego z wód otaczającego wyspę jeziora. Z pełnymi siatkami i brzuchami wyruszyliśmy w rejs powrotny, podczas którego podziwialiśmy bezkres jeziora oraz odpoczywaliśmy po trudach minionych dni. 

Inkaski „pępek świata”, czyli wizyta w Cuzco

W stolicy dawnego Imperium Inków zwiedziliśmy przede wszystkim Plaza de Armas oraz przylegającą doń monumentalną katedrę. W jej wnętrzach podziwiać mogliśmy nie tylko zdobne ołtarze, lecz także najwybitniejsze dziełka cuzceńskiej szkoły malarskiej. Szczególną uwagę przyciągnęła „Ostatnia Wieczerza” autorstwa Marcosa Zapaty, na której zamiast tradycyjnych żydowskich potraw można znaleźć przysmaki charakterystyczne dla Peru takie jak świnka morska, czy napój chicha morada. Nasze kroki skierowaliśmy następnie do Qorikanchy, czyli najważniejszej inkaskiej świątyni poświęconej kultowi Słońca. Na koniec dnia udaliśmy się na spacer po urokliwych uliczkach artystycznej dzielnicy Sant Blas, a trud wspinaczki po niezliczonych schodach wynagrodziła nam piękna panorama miasta oraz widok zachodzącego nad nią słońca. 

Święta Dolina Inków - malownicze krajobrazy i niezliczone pola uprawne

W Świętej Dolinie Inków czas upłynął nam na zwiedzaniu rozmaitych obiektów - od cmentarza Tantana Marka w Pisac aż po twierdzę w Ollantaytambo, gdzie mogliśmy podziwiać planistyczny i inżynieryjny kunszt ludności inkaskiej. Mimo dużego zróżnicowania pod kątem charakteru i przeznaczenia poszczególnych stanowisk archeologicznych łączyło je jedno: wszechobecne pola uprawne. Nie tylko dowiedzieliśmy się jakie gatunki uprawia się w ojczyźnie ziemniaka, lecz także podziwialiśmy liczne tarasy rolnicze zbudowane ponad 500 lat temu!

Machu Picchu oraz wspinaczka na szczyt Wayna Picchu

Wyprawa do „Zaginionego Miasta Inków” rozpoczęła się już dzień wcześniej przejazdem pociągiem do Aguas Calientes przypominającego Chinatown uwięzione pośrodku amazońskiej dżungli. Kolejnego dnia wyruszyliśmy wraz ze wschodem słońca, pełni ekscytacji i paradoksalnie też energii. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od spaceru po ruinach dawnego miasta, podczas którego poznaliśmy też jego niezwykła historię oraz specyfikę poszczególnych przestrzeni. Następnie, pomimo setek skalnych schodów i ogromnego nachylenia (oraz potu spływającego nam p plecach), zdobyliśmy Warna Picchu. Po pokonaniu ponad 300 metrów przewyższenia naszym oczom ukazała się niezwykła panorama obejmująca nie tylko zachwycające Machu Picchu, lecz także wijącą się po dnie doliny rzekę Wilka Mayu oraz gęstą dżunglę pokrywającą całą okolicę niczym mech! Na koniec udaliśmy się na trasę widokową, skąd rozpościera się pocztówkowa wręcz panorama na cały kompleks. Po niezliczonych fotografiach (oraz niemniej licznych „ochach i achach”) powróciliśmy do Aguas Calientes, skąd wyruszyliśmy w drogę powrotną do Cuzco.

Peru - kraina wielbłądowatych

Opowiadając o Peru nie sposób nie wspomnieć o wszechobecnych wielbłądowatych - wikuniach, guanako, alpakach i lamach. Spotykaliśmy je na każdym etapie naszej podróży, począwszy od rezerwatu Salinas y Aguada Blanca (stanowiący ich naturalne środowisko bytowania) aż po restauracje czy farmy, w których mogliśmy je pogłaskać i nakarmić. Choć nie udało nam się żadnej do Polski przywieźć (pomimo szczerych chęci), wróciliśmy z ogromem czapek, szalików i swetrów zrobionych z ich cieplutkiej wełny.

Uwaga! Tak pyszne jedzenie, że ciężko się powstrzymać

Kuchnia peruwiańska i tamtejsze restauracje uważane są już od wielu lat za jedne z najlepszych na świecie. Bazują przede wszystkim na ziemniakach i kukurydzy w połączeniu z owocami morza oraz mięsem lam i alpak. Nie może się również obejść bez pysznego pisco sour lub jednego z jego licznych wariantów. W związku z powyższym chciałabym ostrzec wszystkich tych, którzy rozważają wyjazd do tego zachwycającego kraju - kuchnia jest tak pyszna i tak szalenie różnorodna, że choć głód Wam nie grozi to niepohamowanie w jedzeniu i trudności w zapięciu spodni po wyjeździe już jak najbardziej (wiem, co mówię…)

Dołącz do grupy:

Sylwester w Peru

Sylwester w Peru

Kompaktowa trasa

Cena od:
2530* USD + przelot
Terminy:
28.12.2026 - 09.01.2027
Grupa:
min. 8 osób
Peru

Peru

Klasyk i bestseller

Cena od:
3240* USD + przelot
Terminy:
20.07.2026 - 05.08.2026
21.09.2026 - 06.10.2026
Grupa:
min. 8 osób

Zainteresowała Cię ta oferta?

Zostaw kontakt

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)

lub zapisz się do naszego newslettera, by być zawsze na bieżąco z gorącymi ofertami i nowymi kierunkami naszych wypraw!

powrót

Pojechali i napisali: