
Estera Hess — podróżnik, traveler, pilot wycieczek zagranicznych, explorer, lingwista. Smakosz kuchni świata, amator sportów motorowych. Łowca przygód egzotycznych, ekspert w planowaniu indywidualnych wyjazdów zagranicznych. Doradca przy wyborze kierunku wakacji.
Relacjonuje:Dla wielu z nas to była wyprawa życia. Pierwsza długa podróż i pierwsza wizyta w Azji. Wielu wybrało się w tę trasę podążając za Alicją z Better H. Jej opowieści o odwiedzanych przez nas zakątkach i pozytywne myślenie tylko uświetniły wyprawę. Ale po kolei…
Zaczęliśmy od Singapuru – „sterylnego” miasta-państwa, które ma niecałe 750 km2. To właśnie tutaj Alicja mieszkała przez kilka lat, o czym czytaliśmy wcześniej w jej książce. Jedno to przeczytać, a drugie to usłyszeć bezpośrednio od autorki, kiedy pokazuje nam swoje ulubione zakątki kraju. Już pierwszego wieczoru, kilkoro z nas wybrało się na wieczorny spacer z Alicją. Przeszłyśmy wzdłuż rzeki Singapur, oglądając nocne życie, które, mimo że intensywne – bary, restauracje, muzyka na żywo, to było także bardzo spokojne – mijali nas rowerzyści, biegacze, a także zakochane pary, które wybrały się na spacer. Alicja opowiedziała nam trochę o historii kraju. Kolejne dni były jeszcze ciekawsze.
Podczas naszego 4-dniowego pobytu zwiedziliśmy prawie całe miasto. Byliśmy w Chinatown, Jo Chiat, centrum finansowym, przy hotelu Marina Bay Sands, Gardens by the Bay, Sentosie i wielu wielu innych miejscach.
Największe wrażenie zrobiły na nas miejsca mniej oczywiste, takie, które zna tylko Alicja i których nie odwiedzają inne wycieczki. Rzadko spotyka się duże grupy w eleganckiej dzielnicy Jo Chiat – świata dla bogaczy, czy w małym przytulanym antykwariacie, w którym właściciel częstuje herbatą parzoną zgodnie z tradycją. Zachwyciły nas także pokazy świetlne przed hotelem Marina Bay Sands, a także Garden Rhapsody w Gardens by the Bay. Kiedy dotarliśmy do ogrodów z superdrzewami (swoistą wizytówką Singapuru), każdy położył się na ziemi, żeby zobaczyć show. O ustalonej godzinie z głośników popłynęły znane wszystkim kawałki Beatelsów, Abby, Elvisa Presleya i innych muzyków. Drzewa rozbłysły światełkami, które zmieniały się zgodnie z tempem muzyki. W pewnym momencie muzyka nas porwała i zaczęliśmy tańczyć. Do naszej grupy dołączyły także inne osoby. Bawiliśmy się świetnie aż do końca show. Później Alicja nam powiedziała, że zazwyczaj nikt nie tańczy, więc jesteśmy wyjątkową grupą.
Ogrody Botaniczne Singapuru wzbudziły w nas niemniejszy zachwyt niż Gardens by the Bay. Tam zobaczyliśmy orchidee-hybrydy o pięknych różnorodnych kwiatach i kolorach. Te najważniejsze dostawały nazwy znanych osobistości - papieży, par prezydenckich (akurat jak byliśmy, to kwitła nasza rodzima orchidea) czy par książęcych. Innym bardzo ciekawym miejscem było tak zwane Cloud Forest, czyli ogromna kopuła, pod którą utrzymywano warunki lasu mglistego. Mogliśmy oglądać tam niezwykłe gatunki roślin, ale także… dinozaury z Jurassic Park! Tak, to nie jest pomyłka. W Cloud Forest pojawiają się czasowe wystawy, które mają przyciągnąć odwiedzających. Aktualna nawiązuje do znanego nam z filmów parku. Dinozaury wyglądały bardzo realnie. Jest to pierwsza wystawa, która została już przedłużona wielokrotnie, ponieważ cieszy się tak dużym zainteresowaniem. Nie ma co się dziwić. Muzyka jak z filmu, wodospad, mgła, a pośród tego ryczące dinozaury.
Piątego dnia naszej wyprawy wyruszyliśmy do sąsiadującej z Singapurem Malezji. Jak tylko przekroczyliśmy granicę, mogliśmy poczuć, jak bardzo oba kraje się od siebie różnią. Szczególnie że naszym pierwszym przystankiem była Malacca – miasto z bogatą historią, tradycjami. Po nowoczesnym Singapurze, w Malacca mogliśmy poczuć klimat typowego miasta Azji Południowo-Wschodniej. Gęsta zabudowa, wąskie uliczki, targi, gama zapachów w każdym kącie. Zupełnie inne, ale równie fascynujące jak Singapur. To tam dowiedzieliśmy się, kiedy pojawili się na tych terenach Europejczycy, Chińczycy, Japończycy i wiele innych nacji. Wieczorami tłumnie chodziliśmy na masaże do okolicznych salonów spa. Ceny zabiegów były tak przystępne, że aż żal było nie skorzystać. Na nocnym targu próbowaliśmy lokalnych i zagranicznych przysmaków, spośród których najbardziej egzotyczne były smażone cykady. To właśnie w Malacce po raz pierwszy mogliśmy usłyszeć, jak nasz przewodnik lokalny śpiewa po polsku!
Z Malacca wyruszyliśmy do Kuala Lumpur, skąd polecieliśmy na zasłużony wypoczynek na wyspie Langkawi. Słońce, plaża, piasek, upał i czas na czytanie książek, leniwe poranki i delektowanie się śniadaniami. Nasz hotel był niewielki – rodzinny, co nawało mu niepowtarzalny klimat. Istny raj! Podczas pobytu na wyspie skorzystaliśmy z kilku atrakcji, ale najważniejszy był wypoczynek. Przydał się przed przyjazdem do ogromnego miasta, jakim było Kuala Lumpur.
W stolicy Malezji zostaliśmy wyjątkowo dłużej niż zazwyczaj podczas trasy po Singapurze i Malezji. Zmiany lotów na całym świecie sprawiły, że mieliśmy więcej czasu na odkrywanie zakamarków Kuala Lumpur. Oprócz zwiedzania miasta z przewodnikiem czekały nas 2 dodatkowe dni, które w pełni wykorzystaliśmy. Jednego z nich, całą grupą pojechaliśmy Grabem (odpowiednik polskiego Ubera) do Jaskini Batu. Na całą grupę potrzebowaliśmy 3 samochodów. Alicja opowiedziała nam o historii tego miejsca oraz o jego znaczeniu religijnym wśród mieszkańców Malezji. W dniu wylotu mieliśmy z kolei czas na chwilę kreatywności. Część z nas zdecydowała się spróbować swoich sił w batiku. Jest to tradycyjna technika zdobienia tkanin – kontury wzoru tworzone są z wosku, a naszym zadaniem jest wypełnienie kolorami jego wnętrza. Było to idealne zajęcie na wyciszenie się przed podróżą. Niektórzy malowali tradycyjne wzory na płótnie, a inni zdecydowali się na pomalowanie torby materiałowej, którą będą mogli zabrać ze sobą np. na zakupy.
Wyprawa do Singapuru i Malezji była niezwykłą podróżą pełną smaków, zapachów, historii, a przede wszystkim opowieści Alicji o miejscach i ludziach, których nigdy byśmy nie zobaczyli, ani nie poznali, gdyby nie podróżowała z nami. Jej historie pozwalały nam odkryć, jak wygląda życie codzienne w tych krajach.
Na pewno wspomnienia z tej podróży pozostaną z nami na długo.
"Podróż po Egipcie typu Lux była dla nas bardzo ekscytująca, a ile wspomnień... zdjęć. Zainspirowała nas do głębszego wejścia w temat starożytnych czasów Egiptu, słuchamy, oglądamy, czytamy na ile czas pozwala. Nie jest powiedziane, że nie wrócimy tam za jakiś czas! "
"Chciałam bardzo podziękować za bardzo dobrze zorganizowaną i ciekawą wycieczkę do Japonii. Wszystko było na najwyższym poziomie. Same pochwały dla Asi Barteckiej. Zawsze uśmiechnięta, pomocna i świetnie przygotowana. "
"Dziękujemy za wspaniały program, znakomitą oprawę - pilotka i przewodnicy, znakomicie dobranych uczestników (może to przypadkowa selekcja, ale wyszła znakomicie pomimo dużej rozpiętości wieku). I oczywiście za świetną organizację wyjazdu „ku chwale Ernesta Malinowskiego”. Świetny i program i godny polecenia! "
"Wróciliśmy z objazdu po Maroku zachwyceni, pełni niezapomnianych wrażeń, "zaopiekowani" przez naszego lokalnego opiekuna w sposób znakomity. Przewodnicy w miastach (w Marrakeszu była pani przewodniczka) dobrze przygotowani, bardzo sympatyczni i mówiący dobrym angielskim. Riady klimatyczne i wysmakowane. Podsumowując, chcieliśmy bardzo serdecznie Paniom podziękować za organizację wycieczki, która była zrobiona w sposób wysoce profesjonalny i godny polecenia, a także za wszystkie rady przed podróżą. "
"Serdecznie dziękujemy ESTA TRAVEL za zorganizowanie niesamowitej wyprawy do Ugandy. To była absolutnie niezapomniana przygoda, która przyniosła nam wiele radości, emocji i niezwykłych doświadczeń. Wszystko od samego początku było perfekcyjnie zorganizowane, od transportu, zakwaterowania w malowniczych klimatycznych loggiach, po sam program wycieczki. Doceniamy Pani pasję i zaangażowanie w organizację wyprawy wyjątkowej i niepowtarzalnej. Dopracowanie wszystkich szczegółów sprawiły, że była to podróż magiczna - komfortowa i bezpieczna. Jesteśmy bardzo wdzięczni. Specjalnie podziękowania dla Pani za wsparcie na samym początku podróży kiedy nasze bilety lotnicze raz za razem były anulowane, a my przerażeni… ale co źle się zaczyna, dobrze się kończy. Pani spokój był dla nas wybawieniem."
"Dziękujemy! Było bardzo bardzo bardzo trudno. To była dla nas najtrudniejsza rzecz w życiu. Wiatr był potężnie silny, wiele osób zrezygnowało. Generalnie bardzo dobra organizacja podczas trekingu jak i poza. Dziękujemy serdecznie za te niesamowite wakacje. Tanzańczycy to świetni ludzie. Świetnie przeżycie! "
"Dzień dobry Pani Estero. Chciałbym bardzo podziękować za wspaniałą wycieczkę. Muszę przyznać, że Pakistan zrobił na mnie ogromne wrażenie. Cieszę się, że to akurat z Pani biurem i Anią "przetarłem szlak". Nie będę się rozpisywał na temat programu, hoteli itp. ponieważ Ania zna moją opinię na te tematy i na pewno Pani przekaże (nie było na co narzekać). Jeśli chodzi o Anię, to napiszę tylko, że z taką kobietą aż chcę się podróżować. Mam nadzieję, że to nie ostatnia wyprawa z Pani biurem. Jeszcze raz dziękuję za super spędzony czas. Pozdrawiam"
"Dziękuję za super niesamowity wyjazd do Wietnamu, wróciliśmy przedwczoraj, ale cały czas nie przestawiłam się jeszcze na „ten świat”. Nasza przecudowna pilotka Asia zaopiekowała się nami doszczętnie, pokazała, ile wlezie i nie było pytania, na które by nam nie odpowiedziała. Jeszcze raz baaaardzo dziękujemy!"
"Wyprawa na Sokotrę była spełnieniem mojego marzenia (...) Organizacja całego wyjazdu była perfekcyjna. Nie zmienia tej oceny niespodzianka w postaci zamkniętej przestrzeni powietrznej nad Jemenem, do którego należy Sokotra, odwołaniem lotów i koniecznością przedłużenia pobytu o 4 dni. Czuliśmy się dobrze zaopiekowani, zarówno przez pracowników biura w Polsce, którzy starali się rozwiązać problem, jak i cały sokotryjski team, który dbał o nas z uśmiechem i życzliwością, a nawet spełniał nasze kulinarne zachcianki w postaci homarów, ośmiornic i kalmarów. Nie zdawałam sobie sprawy, ile pysznych posiłków jest w stanie wyczarować kucharz w trudnych warunkach. Szczególne podziękowania należą się naszej pilotce Izie za jej profesjonalizm, poczucie humoru i otwartość na potrzeby uczestników. Gorąco polecam zwiedzanie Sokotry z ESTA Travel."
"Chciałbym podziękować w imieniu swoim i żony za super wycieczkę, najlepsza do tej pory, na jakiej byliśmy, wszystko dopięte na ostatni guzik. No i wielkie dzięki za Izę i super przewodników!"
"Chcielibyśmy serdecznie podziękować za zorganizowaną wycieczkę do Apulii, a w szczególności podziękować Martynie za perfekcyjną opiekę i organizację. Udało nam się nawet wspólnie odkryć nieznany dotąd akcent polski w Apulii, więc w trakcie wyjazdu staliśmy się nawet odkrywcami. "
"Dzień dobry, podróż na Sokotrę - zostaje w mojej pamięci zapisana złotymi głoskami!!! Krajobrazy, natura, przyroda w swej wolnej przestrzeni jeszcze nie zagarniętej przez zachłanność człowieka - CUDO!!! Ale Sokotra to nie tylko krajobrazy, to również jej mieszkańcy. Gościnność lokalnej firmy - sympatyczni, mili, uśmiechnięci, radośni, oddani dla naszej grupy!!! Proszę o przesłanie serdecznych pozdrowień dla wszystkich panów, naszych opiekunów. To była wielka przyjemność ich poznać, obserwować, uśmiechać się do nich i tańczyć z nimi w rytm ich muzyki! Bardzo dziękuję!!! Już wybieram następną wyprawę z Wami!!! Pozdrawiam "
"Właśnie wróciłam z drugiego wyjazdu z Waszym biurem w tym roku. Nie jestem osobą zbyt otwartą, opisując wrażenia i odczucia, ale nie mogę, nie wyrazić swojego zachwytu z tych pobytów. Jesteście niesamowicie profesjonalnym, rzetelnym biurem podróży. Już po pierwszym wyjeździe czułam się niesamowicie zaopiekowana, dopieszczona i zadowolona, ale pomyślałam, że to może przypadek, miałam szczęście, ale po drugim wyjeździe stwierdziłam, że to nie przypadek. Wy jesteście po prosu ŚWIETNI !!! Bardzo dziękuję za wspaniałe wakacje. Były to wyjazdy do Pauliny Młynarskiej, którą uwielbiam i na pewno jeszcze nie raz skorzystam z takich wyjazdów. Polecam biurko Esta Travel znajomym, bo wiem, że warto. Obserwuję Was w mediach społecznościowych i razem z mężem planujemy wyjazd z Esta Travel w jakieś ciekawe miejsce na Ziemi, może Azja ? Do..."
"Chciałam ogromnie podziękować za cudowny wyjazd, w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Alicja z Ewą sprawiły, że z pewnością nie zapomnę tej wyprawy do końca życia. Organizacja, program, a zwłaszcza cudowna i przyjacielska atmosfera... długo czekałam na tę wyprawę i zdecydowanie się nie zawiodłam. A wręcz przeciwnie....już prawie 3 tyg. po powrocie, a ja wracam każdego dnia myślami do tego czasu. Czekam na kolejną wyprawę z Alicją.... i oby z Ewą... dziękuję Wam Dziewczyny - jesteście wspaniałe. Całość 12/10. Pozdrawiam i do zobaczenia w drodze."
