Singapur i Malezja z BetterH - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Singapur i Malezja z BetterH

Data wyjazdu: 12-25.04.2026

Singapur i Malezja z BetterH

Joanna Bartecka Relacjonuje:
Joanna Bartecka

Singapur na początek

Dla wielu z nas to była wyprawa życia. Pierwsza długa podróż i pierwsza wizyta w Azji. Wielu wybrało się w tę trasę podążając za Alicją z Better H. Jej opowieści o odwiedzanych przez nas zakątkach i pozytywne myślenie tylko uświetniły wyprawę. Ale po kolei…

Zaczęliśmy od Singapuru – „sterylnego” miasta-państwa, które ma niecałe 750 km2. To właśnie tutaj Alicja mieszkała przez kilka lat, o czym czytaliśmy wcześniej w jej książce. Jedno to przeczytać, a drugie to usłyszeć bezpośrednio od autorki, kiedy pokazuje nam swoje ulubione zakątki kraju. Już pierwszego wieczoru, kilkoro z nas wybrało się na wieczorny spacer z Alicją. Przeszłyśmy wzdłuż rzeki Singapur, oglądając nocne życie, które, mimo że intensywne – bary, restauracje, muzyka na żywo, to było także bardzo spokojne – mijali nas rowerzyści, biegacze, a także zakochane pary, które wybrały się na spacer. Alicja opowiedziała nam trochę o historii kraju. Kolejne dni były jeszcze ciekawsze.

Podczas naszego 4-dniowego pobytu zwiedziliśmy prawie całe miasto. Byliśmy w Chinatown, Jo Chiat, centrum finansowym, przy hotelu Marina Bay Sands, Gardens by the Bay, Sentosie i wielu wielu innych miejscach.

Największe wrażenie zrobiły na nas miejsca mniej oczywiste, takie, które zna tylko Alicja i których nie odwiedzają inne wycieczki. Rzadko spotyka się duże grupy w eleganckiej dzielnicy Jo Chiat – świata dla bogaczy, czy w małym przytulanym antykwariacie, w którym właściciel częstuje herbatą parzoną zgodnie z tradycją. Zachwyciły nas także pokazy świetlne przed hotelem Marina Bay Sands, a także Garden Rhapsody w Gardens by the Bay. Kiedy dotarliśmy do ogrodów z superdrzewami (swoistą wizytówką Singapuru), każdy położył się na ziemi, żeby zobaczyć show. O ustalonej godzinie z głośników popłynęły znane wszystkim kawałki Beatelsów, Abby, Elvisa Presleya i innych muzyków. Drzewa rozbłysły światełkami, które zmieniały się zgodnie z tempem muzyki. W pewnym momencie muzyka nas porwała i zaczęliśmy tańczyć. Do naszej grupy dołączyły także inne osoby. Bawiliśmy się świetnie aż do końca show. Później Alicja nam powiedziała, że zazwyczaj nikt nie tańczy, więc jesteśmy wyjątkową grupą.

Ogrody Botaniczne

Ogrody Botaniczne Singapuru wzbudziły w nas niemniejszy zachwyt niż Gardens by the Bay. Tam zobaczyliśmy orchidee-hybrydy o pięknych różnorodnych kwiatach i kolorach. Te najważniejsze dostawały nazwy znanych osobistości - papieży, par prezydenckich (akurat jak byliśmy, to kwitła nasza rodzima orchidea) czy par książęcych. Innym bardzo ciekawym miejscem było tak zwane Cloud Forest, czyli ogromna kopuła, pod którą utrzymywano warunki lasu mglistego. Mogliśmy oglądać tam niezwykłe gatunki roślin, ale także… dinozaury z Jurassic Park! Tak, to nie jest pomyłka. W Cloud Forest pojawiają się czasowe wystawy, które mają przyciągnąć odwiedzających. Aktualna nawiązuje do znanego nam z filmów parku. Dinozaury wyglądały bardzo realnie. Jest to pierwsza wystawa, która została już przedłużona wielokrotnie, ponieważ cieszy się tak dużym zainteresowaniem. Nie ma co się dziwić. Muzyka jak z filmu, wodospad, mgła, a pośród tego ryczące dinozaury.

Malezja

Piątego dnia naszej wyprawy wyruszyliśmy do sąsiadującej z Singapurem Malezji. Jak tylko przekroczyliśmy granicę, mogliśmy poczuć, jak bardzo oba kraje się od siebie różnią. Szczególnie że naszym pierwszym przystankiem była Malacca – miasto z bogatą historią, tradycjami. Po nowoczesnym Singapurze, w Malacca mogliśmy poczuć klimat typowego miasta Azji Południowo-Wschodniej. Gęsta zabudowa, wąskie uliczki, targi, gama zapachów w każdym kącie. Zupełnie inne, ale równie fascynujące jak Singapur.  To tam dowiedzieliśmy się, kiedy pojawili się na tych terenach Europejczycy, Chińczycy, Japończycy i wiele innych nacji. Wieczorami tłumnie chodziliśmy na masaże do okolicznych salonów spa. Ceny zabiegów były tak przystępne, że aż żal było nie skorzystać. Na nocnym targu próbowaliśmy lokalnych i zagranicznych przysmaków, spośród których najbardziej egzotyczne były smażone cykady. To właśnie w Malacce po raz pierwszy mogliśmy usłyszeć, jak nasz  przewodnik lokalny śpiewa po polsku!

Kuala Lumpur i Langkawi

Z Malacca wyruszyliśmy do Kuala Lumpur, skąd polecieliśmy na zasłużony wypoczynek na wyspie Langkawi. Słońce, plaża, piasek, upał i czas na czytanie książek, leniwe poranki i delektowanie się śniadaniami. Nasz hotel był niewielki – rodzinny, co nawało mu niepowtarzalny klimat. Istny raj!  Podczas pobytu na wyspie skorzystaliśmy z kilku atrakcji, ale najważniejszy był wypoczynek. Przydał się przed przyjazdem do ogromnego miasta, jakim było Kuala Lumpur.

W stolicy Malezji zostaliśmy wyjątkowo dłużej niż zazwyczaj podczas trasy po Singapurze i Malezji. Zmiany lotów na całym świecie sprawiły, że mieliśmy więcej czasu na odkrywanie zakamarków Kuala Lumpur. Oprócz zwiedzania miasta z przewodnikiem czekały nas 2 dodatkowe dni, które w pełni wykorzystaliśmy. Jednego z nich, całą grupą pojechaliśmy Grabem (odpowiednik polskiego Ubera) do Jaskini Batu. Na całą grupę potrzebowaliśmy 3 samochodów. Alicja opowiedziała nam o historii tego miejsca oraz o jego znaczeniu religijnym wśród mieszkańców Malezji. W dniu wylotu mieliśmy z kolei czas na chwilę kreatywności. Część z nas zdecydowała się spróbować swoich sił w batiku. Jest to tradycyjna technika zdobienia tkanin – kontury wzoru tworzone są z wosku, a naszym zadaniem jest wypełnienie kolorami jego wnętrza. Było to idealne zajęcie na wyciszenie się przed podróżą. Niektórzy malowali tradycyjne wzory na płótnie, a inni zdecydowali się na pomalowanie torby materiałowej, którą będą mogli zabrać ze sobą np. na zakupy.

Wyprawa do Singapuru i Malezji była niezwykłą podróżą pełną smaków, zapachów, historii, a przede wszystkim opowieści Alicji o miejscach i ludziach, których nigdy byśmy nie zobaczyli, ani nie poznali, gdyby nie podróżowała z nami. Jej historie pozwalały nam odkryć, jak wygląda życie codzienne w tych krajach.

Na pewno wspomnienia z tej podróży pozostaną z nami na długo.

Zainteresowała Cię ta oferta?

Zostaw kontakt

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)

lub zapisz się do naszego newslettera, by być zawsze na bieżąco z gorącymi ofertami i nowymi kierunkami naszych wypraw!

powrót

Pojechali i napisali: