Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Przetarcie szlaku w Sudanie 26.02-8.03.2018

Cuda się zdarzają!

26-02-2018

Lubię wyjazdy, które mają wyloty około południa, zawsze to można w miarę normalnie zacząć dzień, pożegnać się z codziennym życiem i ruszyć w kolejną podróż marzeń. Sudan rusza z dwóch lotnisk, z Berlina i z Warszawy.

Muszę to napisać ponieważ ostatnio lecąc do Afryki trafiłam w Berlinie Tegel na bardzo nieudany parking gdzie nie chciano mi pomóc w dowiezieniu pudeł na samo lotnisko i nie obyło się bez przykrej wymiany zdań. Tym razem pomna ostatnich zdarzeń wybrałam parking po drugiej stronie autostrady, przezornie jednak pudła zostawiłam najpierw na lotnisku pod bacznym okiem Sławka i Wacka, którzy bardzo pomogli mi w niesieniu kartonów na lotnisko. Dziękuje Wam bardzo.

Odprawa poszła nam bardzo sprawnie, jednak dla równowagi dotarły do nas wiadomości z Warszawy, już wcale nie aż tak kolorowe choć bardzo spokojnie przekazane przez Anię. Tam na zbiórce stawiły się wszystkie Dziewczyny poza Beatą, która jadąc z Gdyni do Warszawy pociągiem utknęła na trasie. Nie wiemy czy i jak dotrze na Okęcie. Czekamy na kolejne informacje; są: Beacie udało się złapać taksówkę i jedzie już z Modlina na Okęcie. Jednak minuty dosłownie dzielą Ją od zamknięcia odprawy bagażowej, a gdy to się nie uda straci lot i będzie mogła dotrzeć do nas dopiero jutro… Wolę na razie nie myśleć jak połączymy nasz wyjazd z Chartumu z Jej przylotem, wierzę w cud.

I ten się zdarza, okazuje się, że tym samym pociągiem jechała też na Okęcie, mało tego nawet na ten sam lot stewardessa Turkish Airlines, którym miała dolecieć do Stambułu, by tam zacząć swoją pracę na trasie do Omanu.  

Już w pociągu zawołała taksówkę, a słysząc o niedoli Beaty, wywołano Ją przez mikrofon w pociągu i wraz ze stewardessą i jeszcze dwójką nieszczęśników mających jak one dotrzeć na lotnisko ruszyli na oślep przez całą Warszawę na lotnisko.  Na szczęście udało się, Ania zadbała o wcześniejszą odprawę, znalazła dojście na fast track dla Vipów i tak obie nasze Dziewczyny odetchnęły z ulgą już po drugiej stronie bramek.

Czyli jednak udało się i w dziesiątkę lecimy do Sudanu. Spotykamy się na lotnisku w Stambule, gdzie po krótkiej przerwie odlatuje samolot do Chartumu.

Dolatujemy po zaledwie niespełna pięciu godzinach lotu do stolicy Sudanu. Zapowiedzi pogodowe pozostają w mocy. Miało być około 40 stopni w dzień i około 20 w nocy. Teraz jest noc prawie 2 w nocy i temperatura na zewnątrz to bagatela 27 stopni! Co będzie jutro????


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: