Relacje z podróży ESTA Travel - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Namibia 4-16.11.2022

Big Daddy


06-11-2022

Wydmy tylko dla nas

Robimy inaczej niż zwykle, czyli zamiast wyprawy na wydmy o 6:00 rano, ruszamy dopiero o 10:00. Ryzykowna jeszcze wczoraj decyzja, dzisiaj okazuje się strzałem w dziesiątkę, bo zamiast błękitnego nieba i 30 stopni zgodnie z prognozą, mamy chmury i zaledwie 18 stopni.

Jednak powolne śniadanie, zwiedzanie okolicy, wspinaczka na wieżę ciśnień to nasze zajęcia od rana, które nie pozwalają nam analizować zbytnio pogody. A potem jest tylko lepiej, bo jadąc już w Parku Narodowym w kierunku wydm spotykamy wracających już turystów, wiem, co to może znaczyć dla nas, ale wolę się upewnić na parkingu przy wydmach.

Nie myliłam się, ostatnia duża grupa właśnie skończyła zwiedzanie i wraca do bramy wjazdowej, poza jedną parą wspinająca się hen daleko przed nami, nie ma tu już nikogo. Mamy ekskluzywnie wydmy tylko dla siebie, brak słońca i niższa temperatura a nawet kilka kropel deszczu zachęca nas wszystkich w komplecie do wspinaczki na szczyt Big Daddy najwyższej piaskowej wydmy na świecie.

Idziemy na szczyt Big Daddy

Droga do łatwych nie należy i jest się co skrobać po usypującym się spod nóg piasku, trójce udaje się wejść na sam szczyt, pozostałym osobom niewiele niżej. A potem najfajniejsza aktywność przed nami, zabawa w wielkiej piaskownicy i bieg z wydmy na dół, nogi zapadają się jak w gąbce w bardzo miękkim podłożu, piach mamy wszędzie, ale na tym polega zabawa.

Martwa Dolina podoba się nam zawsze, niezliczone ujęcia i dobra zabawa. W drodze do bramy przystajemy jeszcze przy wydmie 45, zaczyna wiać i to mocno, widać jak ostry grzebień na wydmie rozwiewa się wraz z każdym kolejnym podmuchem wiatru.

Kanion Sesriem

Lunch a potem kawa. Mimo niepogody, a my tacy wyletnieni fundujemy sobie jeszcze zejście do Kanionu Sesriem. Piękna wyprawa i znowu tylko dla nas. Niewielka odległość dzieli nas od kolejnej lodży.

Na każdym z nas jej płożenie, architektura, ale i dbałość o szczegóły robi wrażenie. Od różowej lodówki na drodze dojazdowej po najdrobniejsze szczegóły w pokojach nie możemy się nachwalić tego miejsca. Kolacja wpisuje się w najwyższy standard i rozpieszcza nas, jest błogo, deszcz siąpi, gwiazd nie widać, ale i tak jest pięknie.

Następny dzień!

 

Pojechali i napisali: