Relacje z podróży ESTA Travel - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Namibia 4-16.11.2022

Docieramy do Namibii


05-11-2022

Lot idealny

Lądujemy kilka minut po 9:00. Najpierw wizy, potem paszporty, bagaże, które doleciały w komplecie i wreszcie wymiana pieniędzy, kawa i woda i jesteśmy gotowi by ruszać.

I tak zamierzamy przejechać przez stolicę, by choć jednym okiem rzucić na tutejszy Christuskirche.

Nasze plany krzyżuje nieco wybuch. Na początku nie wiemy co to, obstawiamy mylnie chłodnicę, ale już po chwili okazuje się, że to jeden z akumulatorów wyzionął ducha.

Decyzją jedziemy do bazy, gdzie kierowca przekłada baterię z innego auta, a my szybko korzystając z okazji załapujemy się na kawę albo pierwszy cydr Sawannę.

Kawa na pustyni

Po dwóch godzinach drogi zjeżdżamy z trasy - w jednym z przewodników znalazłam polecaną małą kawiarenkę, miejsce o tyle niezwykłe, że prowadzone przez oryginalnego znawcę kawy, który parzy nam tutaj na środku pustyni przy dźwiękach dzwonków kawę mocną z Ugandy, średniomocną z Tanzanii albo delikatną z Etiopii, przelewa nam po kropelce napar a woń otula nas przy lunchu, który przywieźliśmy ze sobą.

Oryginalny typ i sposób na życie, taki dość mocny wstęp do Namibii.

Tuż przed zachodem słońca dopiero docieramy na miejsce, po drodze nie brakowało atrakcji.

Aż dwukrotnie napotkaliśmy tuż przy drodze bardzo liczne stada oryksów, których urokowi nikt nie może się oprzeć.

Kolacja w lodży 

W lodży upragniony prysznic i przepyszna kolacja. Od razu wybór mięsiw z dziczyzny, jest eland, impala, gnu, ale ryba, i kurczak też jest. Atmosfera jedyna w swoim rodzaju, ciemno, kolacja przy lampkach solarnych z piaskiem z wydm, a dookoła cisza.

W oddali słychać kumkanie żab, nagle gdy większość osób odchodzi do pokojów po kolacji, do oczka wodnego zbliża się kilka oryksów, to nagroda dla nas i piękne zwieńczenie dnia w Afryce.

Następny dzień!

 

Pojechali i napisali: