Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Indie 1-17.10.2010

Taj Mahal, przejazd do Orchhy

10-10-2010

Wstaliśmy o 5 rano i już za 15 szósta byliśmy pod bramą Taj Mahal. Parę minut po szóstej brama została otwarta i nasze poświęcenie nagrodzone - weszliśmy jako pierwsza grupa. W porannym słońcu pałac zrobił na wszystkich niesamowite wrażenie - żadne zdjęcie nie jest w stanie tego oddać. Niezwykle majestatyczny, a zarazem urzekający swoją prostotą. Spędziliśmy tam dwie godziny (godzina z przewodnikiem, godzinę sami) a po śniadaniu ruszyliśmy do Orchhy.
To był chyba najgorszy odcinek trasy, droga jest remontowana w tak przedziwny sposób, że odcinki gładkie jak stół przeplatają się co chwila z niesamowitymi wprost wertepami. Wytrzęśliśmy się co nie miara. Do tego przejazd przez każde miasto, miasteczko czy wioskę to poruszanie się z prędkością najwolniejszego pojazdu na jezdni - tuktuka, traktora, ciężarówki, roweru czy skutera. A przy ponad miliardzie ludności wioski i miasteczka są dosłownie co parę kilometrów. Do tego wcale nie tak rzadko po drodze snują się święte krowy. Dotarliśmy do Orchy po 7 godzinach mocno zmęczeni.Tymczasem Orcha wręcz nas oczarowała.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: