Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Stambuł 7-12.11.2010

2 dzień

08-11-2010

Dzisiejszy dzień zaczęliśmy od obfitego śniadania tureckiego popijanego mocną kawką po turecku. O 9:00 byliśmy umówieni z naszą przewodniczką lokalną - Nese, z którą udaliśmy się najpierw główną ulicą do położonego niedaleko hotelu Taksim Square. Stamtąd metrem i tramwajem do Topkapi, później lunch, pokaz dywanów i biżuterii, Błękitny Meczet, spacerek, cysterna, spacer na lokalną kawę i herbatę turecką i powrót do hotelu. Wracaliśmy taksi bo nie wyszło drogo, a wygodniej. Wieczorkiem wyszliśmy na kolację na rybny bazar. Co więksı smakosze zamówili sobie turboty, inni owoce morza: kalmary, krewetki, jeszcze inni wybierali co ciekawsze i śwıeże rybki prosto z bazaru by spróbować nowych smaków. Z kolei nasze wyjazdowe singielki zamówiły kılka dań by spróbować wszystkiego, m. in. duszone bakłażany, smażone makrele a dla kontrastu móżdżek barani, który dobrze spryskany sokiem z cytryny jest całkiem smaczny. Do tego oczywiście odpowiednie winka oraz piwa tureckie. Anita, jako wytrawny smakosz, postanowiła zamówić również typowy deser turecki. Na stole pojawił się więc puding ryżowy, banany polane miodem i posypane orzechami oraz chałwa na ciepło z orzechami. Po tylu znakomitych daniach ciężko było się ruszyć w dalszą drogę. Jednak po krótkiej sjeście ruszyliśmy w drogę powrotną do hotelu pełni oczekiwań na kolejny dzień, gdzie poza głównymi punktami programu co bardziej spragnieni będą mogli spróbować fajki wodnej bądź kąpieli w typowej łaźni tureckiej. Jutro wracamy z dalszą relacją:)
Ps. Obecnıe czesc grupy jeszcze dokladnıe zwıedza hotel. Integracja zaczela sıe w hallu, poprzez Buısness center, a zakonczyla jak zwykle w jednym z pokoı. Wspolnıe stwıerdzılısmy ze chyba nasze duze poczucıe humoru przywolalo pana managera, ktory z nıesamowıta uprzejmoscıa ale rownıez stanowczoscıa zaproponowal nam przebywanıe we wlasnych pokojach.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: