Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Kenia i Zanzibar 30.09-14.10.2011

Plantacja przypraw

09-10-2011

Niedziela, po śniadaniu 7 z nas zarezerwowała wycieczkę na plantację przypraw. Babski wyjazd, babski konflikt. Mleko się wylało. Poszło o spóźnienie, grupa punktualna wyraziła mocne niezadowolenie że musi czekać i to po raz kolejny, grupa wakacyjna w pełni delektująca się urlopem nie widziała konieczności pośpiechu. I dyrekcja po środku. Tym razem nie było sposobu na załagodzenie sporu i są skwaszone miny a nawet chłód w powietrzu ale liczę, że zanzibarskie słońce ociepli atmosferę.  

Ostatecznie w niezmienionym składzie ruszamy na plantację. Tu mam niespodziankę dla Dziewczyn, udało mi się mimo niedzieli zaprosić do oprowadzania Saida, który swoją osobowością stopiłby każdy lód a jego znajomość polskiego tylko nadała kolorytu oprowadzaniu. I tak poznajemy gałkę muszkatołową, imbir, kurkumę, malujemy usta szminką, potem rozgryzamy kurkumę farbując sobie zęby na żółto. Zostajemy w trakcie zwiedzanie udekorowane wieńcami z kwiatów tulipanowca, każda z nas otrzymuje zawieszkę z liści bananowca w kształcie żabki i pierścionek z kwiatkiem. To jeszcze nie koniec bo oglądając roślinę ananasa, nasi pomysłowi chłopcy robią z ostrych liści okulary.
Na sam koniec zwiedzania degustacja owoców i zakupy. Obkupujemy się w przyprawy, pamiątki i wracamy do naszego hotelu. Po drodze przelotny deszczyk, ale w hotelu pełnia słońca. Lunch i plotki ploteczki. Jednak i tu dociera deszcz i to nie byle jaki. Leje jak z cebra. Jest ciepło i wszystko momentalnie paruje, ale poruszenie w hotelu. O tej porze roku nikt nie spodziewał się takiej ulewy. Niestety niebo zaciągnięte i to mocno i nie zanosi się na szybką zmianę. Nieśmiało zastanawiamy się co i jak będzie jutro. Idziemy spać pełne nadziei na lepszą pogodę jutro.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: