Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Etiopia 8-25.10.2012

Bahir Dar, jezioro Tana

14-10-2012

Dziś mamy do pokonania ponad 1000 kilometrów. Ponad 500 dżipami i drugie tyle samolotem z Addis Abeby do Bahir Dar. Tam nad jeziorem Tana mieszkamy w hotelu o dźwięcznej nazwie Blue Nile.

Teraz jesteśmy mniej więcej w połowie drogi do Addis Abeby. Jeżeli uda nam się dotrzeć tam w miarę wcześnie wyślę tę relację z biura naszego kontrahenta (jest tuż przy lotnisku); jeśli nie –późnym wieczorem już znad jeziora Tana (tu bierze początek Nil Błękitny).
Jednak nie udało się wysłać poprzedniej relacji z Addis Abeby. W biurze kontrahenta internet słabo działał a mieliśmy mało czasu, bo w mieście przedzieraliśmy się przez korki.

Po pożegnaniu z kierowcami i krótkim, 45 min. locie dotarliśmy do Bahir Dar. Samo miasto - nic specjalnego, pare głównych alei wysadzanych palmami, ale ładnie położone nad jeziorem Tana - największym jeziorem Etiopii, źródłem Nilu Błękitnego. Dziś od samego rana ruszyliśmy łodzią do położonych nad jeziorem klasztorów.
To ciekawe zobaczyć kościół w kształcie olbrzymiej murzyńskiej chaty (okrągły, z trzcinowym dachem). Ale największą atrakcją są szalenie kolorowe (malowane tylko przy użyciu naturalnych barwników) malowidła ścienne. Zrobiliśmy sobie powtórkę z religii, bo przedstawiały chyba wszystkie możliwe sceny biblijne (plus nie znane nam historie i postaci etiopskie). Przystojny mnich zaprezentował nam klasztorne manuskrypty (najstarszy z IX wieku); byliśmy też w szkole przyszłych mnichów, gdzie
kształcą się chłopcy od 10 roku życia.
W drodze powrotnej wpłynęliśmy łodzią na pierwszy kilometr Nilu Błękitnego. Po obiedzie udaliśmy się do wodospadów Nilu  Błękitnego. Tak potwornie wyboistej drogi chyba jeszcze nie mieliśmy (30km w ponad godzinę) ale wrażenia - nie do opisania, zapraszam do obejrzenia zdjęć.
Jutro przed nami droga do Gonder.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: