Relacje - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Uganda 26.05.2014 - 08.06.2014

Poranne safari, rejs po Kanale

01-06-2014

Dzień Dziecka, tu święto nieznane, ale powód dobry by zacząć dzień od porannego safari. Ruszamy dość wcześnie, nie pamiętam kiedy i czy kiedykolwiek mi się to zdarzyło, ale muszę zrezygnować z wyjazdu by dojść do siebie. Grupa jednak dzielnie sądząc po czasie przemierza park z nadzieją na spotkanie brakujących nam zwierząt Afryki.

Pogoda jest piękna, bezchmurne błękitne niebo, trzymam kciuki, spotykamy się przy późnym śniadaniu, niestety safari nie było bardzo owocne.
Podobno był lampart, co mi jednak trudno ustalić, bo jedni widzieli kota, inni tylko czubek jego ogona, a pozostali nic. Przyjmijmy że niby lampart jednak był. Lwów niestety nie było, a nawet słoni i bawołów jak na lekarstwo.
Dlatego teraz robimy sobie przerwę i popołudniu umawiamy się na rejs po Kanale. Bardzo sympatyczna zadaszona łódka już na nas czeka w porcie, od razu zapowiada się na bardzo ciekawą przejażdżkę, wzdłuż jednego brzegu naprzemiennie stada hipopotamów, podpływamy do nich bardzo blisko, umorusane błotem bawoły, sporo ptactwa wodnego. Wreszcie z daleka wypatrujemy stado bawiących się w wodzie słoni.
Na brzegu drzemią z rozdziawioną paszczą krokodyle. Są i inne mniejsze stwory. Mamy przewodnika, który dość ciekawie opowiada o oglądanych okazach i wypatruje nam nawet najmniejsze ptaszki. Miały być aż 2 godziny, a są tylko 2 godziny. Dobijamy do brzegu gotowi na powtórkę tegoż samego rejsu. Ale to już nie dzisiaj, bo ustaliliśmy, że skoczymy jeszcze na jedno safari tak na dobitkę. Piękne słońce, długie cienie, zwierzaków jakby więcej niż rano. Oczywiście nasz kierowca szuka lamparta, a my cieszymy się na widok dużych stad słoni.
W hotelu przed kolacją piękny zachód słońca, ognisko, wino i pyszne menu.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: