Zobacz relacje z wyjazdów do Afryki, Azji i Ameryki - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Toskania 3-10.10.2017

Czas na pierwszą winnicę!

04-10-2017

Na początek Włosi spóźnili się nam standardowe pół godziny ze śniadaniem. Ogólnie wszystko ok: produkty i słodkie jak nutella, dżem czy ciasto, jak i słone – szynki, sery. Brakowało pieczywa, ale jutro powinno być i punktualnie i więcej chleba.

Plan dnia znacznie mniej napięty, więc poczuliśmy włoskie dolce vita. Od rana nad naszymi głowami piękne słońce, błękitne niebo, więc trochę jak bohaterowie książki mogliśmy poczuć się jak pod słońcem Toskanii. Droga do pierwszej winnicy – Nardi wiedzie przez piękne toskańskie krajobrazy: wzgórza, aleje cyprysów, gaje oliwne, winnice i piękne toskańskie wille. Achom i ochom nie było końca. Po kilku postojach na krótkie sesje zdjęciowe dotarliśmy na miejsce. Zwiedzanie a następnie mały lunch z degustacją przed domem z przepięknym widokiem na toskańskie wzgórza. Czerwone wina świetnie skomponowane z posiłkami, słońce i doskonałe towarzystwo. Aż chciałoby się zatrzymać czas.

Po obiedzie pojechaliśmy odwiedzić Cortonę. Zaczęliśmy od wizyty w Bazylice Św. Małgorzaty i podziwiania z góry całej doliny u podnóża miasta, doskonale widoczne było też jezioro Trasimeno. Po nasyceniu wzroku ruszyliśmy na spacer krętymi uliczkami, gdzie za każdym zakrętem czekały na nas pięknie udekorowane okiennice, ukryte podwórka, kamienne domy, stare kościoły. Nie zabrakło czasu na włoskie espresso wypite przy barze i pyszne włoskie lody.

Dopełnieniem doskonałego dnia we włoskim stylu była kolacja przygotowana specjalnie dla nas w naszej willi. Antipasti z domowej roboty pasztetem, dwa rodzaje makaronu, włoskie kluseczki z pesto a na deser włoskie tiramisu, które uniosło nas pod samo niebo. W każdym kęsie wyczuwalne było serce włożone przez kucharkę w przygotowanie posiłków. W podzięce odśpiewaliśmy polskie „Sto lat” co z kolei bardzo wzruszyło naszą kucharkę.


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: