Zobacz relacje z wyjazdów do Afryki, Azji i Ameryki - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Misja Wino w RPA 11-22.02.2019

Walentynki w RPA

14-02-2019

Poznajemy lokalne wina musujące

Dziś ruszamy już z Kapsztadu w stronę Stellenbosch, ale nietypowo, drogą wzdłuż wybrzeża w kierunku Chapmans Peak, która wczoraj była zamknięta z powodu silnego wiatru.

Pierwsze miejsce, do którego docieramy to winnica, gdzie degustujemy wina musujące robione metodą szampańską w połączeniu z cudownymi, robionymi przez lokalnego cukiernika nugatami. Bąbelki są świetne, idealne na gorący, afrykański poranek. A ponieważ jesteśmy w czasie zbiorów, udaje się nam zajrzeć na halę produkcyjną akurat w momencie dostawy świeżo zebranych winogron.

Winnica z piekarnią

Nasz następny przystanek to winnica gdzie próbujemy aż ośmiu win w połączeniu z robionymi na tej samej farmie serami z mleka krowiego i koziego. Na miejscu jest też piekarnia, zagryzamy więc pysznym, ciepłym jeszcze chlebem w połączeniu z oliwą.

Piwo w RPA

Co prawda wina mamy na chwilkę dość, ale ponieważ w drodze do naszego hotelu mijamy jeszcze jedno piękne miejsce, zatrzymujemy się na zimne piwo, obłędne wędliny i jeszcze więcej serów.

Wyjątkowy hotel

Nasz hotel, do którego docieramy późnym popołudniem to stara, holenderska posiadłość nad brzegiem jeziora, oczywiście z własną winnicą. Piękny ogród, po którym przechadzają się kaczki, bażanty i indyki oraz basen sprawiają, że jest to idealne miejsce, żeby uciec od dzisiejszych upałów.

Sami zrobimy kolację

Zostawiam grupę w dobrych humorach nad brzegiem basenu i jadę na zakupy, bo dziś zdecydowaliśmy, że sami przygotowujemy kolację. Są więc oliwki, sery, różne pasty, chleb i owoce, każdy z nas jest zaangażowany w przygotowanie posiłku — ktoś miesza sałatę, ktoś inny puszcza muzykę lub nalewa wino.

To był kolejny, wyjątkowy dzień!

 

fot. M.Borys


Spodobała Ci się ta strona? Udostępnij ją!

Pojechali i napisali: