
Estera Hess — podróżnik, traveler, pilot wycieczek zagranicznych, explorer, lingwista. Smakosz kuchni świata, amator sportów motorowych. Łowca przygód egzotycznych, ekspert w planowaniu indywidualnych wyjazdów zagranicznych. Doradca przy wyborze kierunku wakacji.
Wstajemy bardzo wcześnie, śniadanie gotowe, za oknami jeszcze ciemno. Na chwilę staje się nawet bardzo romantycznie, bo wyłączają prąd i kończymy śniadanie przy lampach naftowych. Na dzisiaj mamy w planach całodzienne safari w Parku Etosha, by skrócić czas przejazdu otwartymi samochodami, jedziemy do bramy parku naszymi czterema autami. Tu przesiadamy się do dwóch otwartych pojazdów.
Jest rześko, ale dopiero niemal natychmiast wraz z pierwszymi metrami w otwartych pojazdach wiemy, że jest bardzo zimno. Kierowca rozdaje nam wprawdzie koce a my jesteśmy ciepło ubrani, to jednak wszystko za mało. Marzniemy i to do szpiku kości, pierwsze minuty mijają w wielkim zdziwieniu jak bardzo można marznąć w Afryce. U nas w aucie jest zimno, ale wyjmujemy dodatkowe polary, kurtki, mamy nawet legginsy i czapki. Koleżeństwo w aucie obok słabiej przygotowało się na niskie temperatury w Afryce. Cienkie bluzeczki i sweterki a na to kocyk nie starczają i zimno daje nam popalić. A zwierzaki jakby wiedziały, że chwilowo nie mamy głowy do wypatrywania dziczyzny w krzakach, walczymy z wiatrem i zimnem.
Jednak po kilkunastu minutach oswajamy sytuację i zaczynamy rozglądać się chciwie dookoła wypatrując springboków, pierwszych oryksów, nad źródełkiem są też zebry, potem strusie i kudu. Przejeżdżamy z miejsca na miejsce szukając oczywiście Wielkiej Piątki i kotów. Niewielki ruch dzisiaj w parku, jest dość spokojnie. Poza naszymi autami spotykamy inne otwarte auta i pasażerów tak samo zakutanych w koce i ciepłe kurtki, jak u nas. Potem podczas przystanku na toaletę wymieniamy wrażenia, nie dajemy za wygraną, robi się cieplej, mamy już prawie południe jednak w aucie temperatury odczuwalne są zupełnie inne niż na lądzie.
Na lunch zmierzamy do pierwszego obozu w parku, ogrzewamy się w słońcu, jest na tyle już ciepło, że zdejmujemy kilka warstw ubrań. Nasi przewodnicy odciągają nas od jedzenia kierując nad tutejsze źródełko, gdzie podobno pojawiło się wielkie stado słoni. I rzeczywiście jak dotrzemy na koniec campu giganty nadal stoją nad brzegiem oczka, są tutaj także inne zwierzaki. Fundujemy sobie godzinny spektakl z udziałem wymieniających się aktorów. Czas mija niepostrzeżenie, po przerwie dzielimy się na grupę wracającą do naszego następnego obozowiska i tych, którzy postanawiają kontynuować safari. Mimo zimna staramy się skupić na zwierzakach.
Warto było, po długiej złej passie, udaje mi się wypatrzeć pod drzewami nosorożca, i kiedy my zachwyceni przyglądamy się nosorożcowi, mijają nas kolejne auta pędzać do oczka wodnego. Wreszcie i my ulegamy presji i podjeżdżamy bliżej, okazuje się, że w oddali widać jakiegoś kota, z daleka okrzykujemy go lwicą, jednak po bliższym przyjrzeniu się okazuje się, że to gepard, który upolował jakąś antylopę i właśnie się z nią rozprawia.
Ale mamy radochę, to bardzo trudne do wypatrzenia zwierzę w parku, tym bardziej cieszy nas gepard z pyskiem umorusanym krwią na kilkadziesiąt metrów przed nami. Nie możemy się oderwać, tym bardziej że kociak wstaje i kilkukrotnie zmienia pozycję, podziwiamy go także za cierpliwość, bo niemal przy samym pysku krąży także szakal chcący wyskubać coś dla siebie, ale gepard je nadal nie zwracając nawet najmniejszej uwagi na małego kolegę. W drodze odwrotu znowu mamy nosorożca, potem nawet kilka, a zwieńczeniem dnia jest cudny nosorożec czarny nieopodal nas, ukryty w trawie z małym może kilkudniowym nosorożcem. Cudny i rozczulający widok, jesteśmy urzeczeni sytuacją.
Tuż przed samą kolacją docieramy do obozowiska, gdzie zatrzymujemy się na jedną noc. Po posiłku maszerujemy nad tutejsze oczko wodne, które słynie z nosorożców i rzeczywiście jak dojdziemy na miejsce to nad brzegiem zobaczymy jeszcze pięknego dorodnego nosorożca białego.
Ależ cudny dzień!
"Właśnie wróciłam z drugiego wyjazdu z Waszym biurem w tym roku. Nie jestem osobą zbyt otwartą, opisując wrażenia i odczucia, ale nie mogę, nie wyrazić swojego zachwytu z tych pobytów. Jesteście niesamowicie profesjonalnym, rzetelnym biurem podróży. Już po pierwszym wyjeździe czułam się niesamowicie zaopiekowana, dopieszczona i zadowolona, ale pomyślałam, że to może przypadek, miałam szczęście, ale po drugim wyjeździe stwierdziłam, że to nie przypadek. Wy jesteście po prosu ŚWIETNI !!! Bardzo dziękuję za wspaniałe wakacje. Były to wyjazdy do Pauliny Młynarskiej, którą uwielbiam i na pewno jeszcze nie raz skorzystam z takich wyjazdów. Polecam biurko Esta Travel znajomym, bo wiem, że warto. Obserwuję Was w mediach społecznościowych i razem z mężem planujemy wyjazd z Esta Travel w jakieś ciekawe miejsce na Ziemi, może Azja ? Do..."
"Serdecznie dziękujemy ESTA TRAVEL za zorganizowanie niesamowitej wyprawy do Ugandy. To była absolutnie niezapomniana przygoda, która przyniosła nam wiele radości, emocji i niezwykłych doświadczeń. Wszystko od samego początku było perfekcyjnie zorganizowane, od transportu, zakwaterowania w malowniczych klimatycznych loggiach, po sam program wycieczki. Doceniamy Pani pasję i zaangażowanie w organizację wyprawy wyjątkowej i niepowtarzalnej. Dopracowanie wszystkich szczegółów sprawiły, że była to podróż magiczna - komfortowa i bezpieczna. Jesteśmy bardzo wdzięczni. Specjalnie podziękowania dla Pani za wsparcie na samym początku podróży kiedy nasze bilety lotnicze raz za razem były anulowane, a my przerażeni… ale co źle się zaczyna, dobrze się kończy. Pani spokój był dla nas wybawieniem."
"Dziękuję za super niesamowity wyjazd do Wietnamu, wróciliśmy przedwczoraj, ale cały czas nie przestawiłam się jeszcze na „ten świat”. Nasza przecudowna pilotka Asia zaopiekowała się nami doszczętnie, pokazała, ile wlezie i nie było pytania, na które by nam nie odpowiedziała. Jeszcze raz baaaardzo dziękujemy!"
"Wyprawa na Sokotrę była spełnieniem mojego marzenia (...) Organizacja całego wyjazdu była perfekcyjna. Nie zmienia tej oceny niespodzianka w postaci zamkniętej przestrzeni powietrznej nad Jemenem, do którego należy Sokotra, odwołaniem lotów i koniecznością przedłużenia pobytu o 4 dni. Czuliśmy się dobrze zaopiekowani, zarówno przez pracowników biura w Polsce, którzy starali się rozwiązać problem, jak i cały sokotryjski team, który dbał o nas z uśmiechem i życzliwością, a nawet spełniał nasze kulinarne zachcianki w postaci homarów, ośmiornic i kalmarów. Nie zdawałam sobie sprawy, ile pysznych posiłków jest w stanie wyczarować kucharz w trudnych warunkach. Szczególne podziękowania należą się naszej pilotce Izie za jej profesjonalizm, poczucie humoru i otwartość na potrzeby uczestników. Gorąco polecam zwiedzanie Sokotry z ESTA Travel."
"Chciałam bardzo podziękować za bardzo dobrze zorganizowaną i ciekawą wycieczkę do Japonii. Wszystko było na najwyższym poziomie. Same pochwały dla Asi Barteckiej. Zawsze uśmiechnięta, pomocna i świetnie przygotowana. "
"Wróciliśmy z objazdu po Maroku zachwyceni, pełni niezapomnianych wrażeń, "zaopiekowani" przez naszego lokalnego opiekuna w sposób znakomity. Przewodnicy w miastach (w Marrakeszu była pani przewodniczka) dobrze przygotowani, bardzo sympatyczni i mówiący dobrym angielskim. Riady klimatyczne i wysmakowane. Podsumowując, chcieliśmy bardzo serdecznie Paniom podziękować za organizację wycieczki, która była zrobiona w sposób wysoce profesjonalny i godny polecenia, a także za wszystkie rady przed podróżą. "
"Chciałbym podziękować w imieniu swoim i żony za super wycieczkę, najlepsza do tej pory, na jakiej byliśmy, wszystko dopięte na ostatni guzik. No i wielkie dzięki za Izę i super przewodników!"
"Dzień dobry Pani Estero. Chciałbym bardzo podziękować za wspaniałą wycieczkę. Muszę przyznać, że Pakistan zrobił na mnie ogromne wrażenie. Cieszę się, że to akurat z Pani biurem i Anią "przetarłem szlak". Nie będę się rozpisywał na temat programu, hoteli itp. ponieważ Ania zna moją opinię na te tematy i na pewno Pani przekaże (nie było na co narzekać). Jeśli chodzi o Anię, to napiszę tylko, że z taką kobietą aż chcę się podróżować. Mam nadzieję, że to nie ostatnia wyprawa z Pani biurem. Jeszcze raz dziękuję za super spędzony czas. Pozdrawiam"
"Podróż po Egipcie typu Lux była dla nas bardzo ekscytująca, a ile wspomnień... zdjęć. Zainspirowała nas do głębszego wejścia w temat starożytnych czasów Egiptu, słuchamy, oglądamy, czytamy na ile czas pozwala. Nie jest powiedziane, że nie wrócimy tam za jakiś czas! "
"Dzień dobry, podróż na Sokotrę - zostaje w mojej pamięci zapisana złotymi głoskami!!! Krajobrazy, natura, przyroda w swej wolnej przestrzeni jeszcze nie zagarniętej przez zachłanność człowieka - CUDO!!! Ale Sokotra to nie tylko krajobrazy, to również jej mieszkańcy. Gościnność lokalnej firmy - sympatyczni, mili, uśmiechnięci, radośni, oddani dla naszej grupy!!! Proszę o przesłanie serdecznych pozdrowień dla wszystkich panów, naszych opiekunów. To była wielka przyjemność ich poznać, obserwować, uśmiechać się do nich i tańczyć z nimi w rytm ich muzyki! Bardzo dziękuję!!! Już wybieram następną wyprawę z Wami!!! Pozdrawiam "
"Chcielibyśmy serdecznie podziękować za zorganizowaną wycieczkę do Apulii, a w szczególności podziękować Martynie za perfekcyjną opiekę i organizację. Udało nam się nawet wspólnie odkryć nieznany dotąd akcent polski w Apulii, więc w trakcie wyjazdu staliśmy się nawet odkrywcami. "
"Chciałam ogromnie podziękować za cudowny wyjazd, w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Alicja z Ewą sprawiły, że z pewnością nie zapomnę tej wyprawy do końca życia. Organizacja, program, a zwłaszcza cudowna i przyjacielska atmosfera... długo czekałam na tę wyprawę i zdecydowanie się nie zawiodłam. A wręcz przeciwnie....już prawie 3 tyg. po powrocie, a ja wracam każdego dnia myślami do tego czasu. Czekam na kolejną wyprawę z Alicją.... i oby z Ewą... dziękuję Wam Dziewczyny - jesteście wspaniałe. Całość 12/10. Pozdrawiam i do zobaczenia w drodze."
"Dziękujemy za wspaniały program, znakomitą oprawę - pilotka i przewodnicy, znakomicie dobranych uczestników (może to przypadkowa selekcja, ale wyszła znakomicie pomimo dużej rozpiętości wieku). I oczywiście za świetną organizację wyjazdu „ku chwale Ernesta Malinowskiego”. Świetny i program i godny polecenia! "
"Dziękujemy! Było bardzo bardzo bardzo trudno. To była dla nas najtrudniejsza rzecz w życiu. Wiatr był potężnie silny, wiele osób zrezygnowało. Generalnie bardzo dobra organizacja podczas trekingu jak i poza. Dziękujemy serdecznie za te niesamowite wakacje. Tanzańczycy to świetni ludzie. Świetnie przeżycie! "
