Relacje z podróży ESTA Travel - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Oman 13-20.03.2023

Pierwszy dzień w Omanie


14-03-2023

Ultrakrótka noc

Do tego zmiana czasu na minus 3 godziny i jesteśmy mało przytomni rano przy śniadaniu, za to bardzo eleganccy. Dziewczyny w długich sukniach po same kostki i długie rękawy, a panowie w długich spodniach. W planach mamy wizytę w Wielkim Meczecie, a tu wymagana jest dyscyplina ubraniowa.

Nasz przewodnik to uroczy Omańczyk, który jest bardzo spokojny i tym spokojem zaraża także nas. Ruszamy na zwiedzanie meczetu, który jest po prostu piękny. Robi na nas wielkie wrażenie. Cudowne sale, piękne zdobienia, rozmach, niesamowity żyrandol i wspaniały dywan, i te opowieści niczym baśnie z 1001 nocy.

Meczet i Opera

Sporo tu dzisiaj turystów, przypłynął statek i na ląd zeszły dziesiątki małych grup turystycznych, mimo wielu grup meczet jest na tyle wielki, że naprawdę nie ma tu tłoku.

Kolejny punkt programu dodajemy sobie do rozkładu dnia. Nie mieliśmy w planach wizyty w Operze, ale wszyscy chcielibyśmy zobaczyć, jak ten budynek bardzo okazały na zewnątrz wygląda także od środka i to była bardzo dobra decyzja, bo wraz z przewodnikiem robimy małą rundę po mini muzeum instrumentów muzycznych, a po chwili zasiadamy na sali widowiskowej. Jest tu pięknie. Pan przewodnik najpierw przekazuje informacje ogólne, a kiedy większa grupa się rozchodzi, mamy go na wyłączność. Zadajemy pytania, dociekamy szczegółów samej sali i opery.

Spacer po suku

Czas na zakupy, albo przynajmniej spacer po suku. Jest tu gwarno, pachnie kadzidłem, niektórym z nas udaje się coś kupić. Kawa i soki, potem mini lunch na bazie ryb i owoców morza. Popołudniem zwiedzamy jeszcze muzeum, które jest bardzo ładnie wyeksponowane i sięga historią kilkadziesiąt lat wstecz, kiedy Oman był zupełnie innym Omanem.

Pałac Sułtana tylko z zewnątrz, dwa forty i wracamy do hotelu. Niektórzy nawet wskakują do basenu. A potem smaczna kolacja w towarzystwie Dominki, autorki przewodnika po Omanie. Bardzo miły wieczór, choć dzień straszliwie długi.

Następny dzień!

 

Pojechali i napisali: