Relacje z podróży ESTA Travel - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Korea Południowa 15-22.04.2023

Seul to miłość od pierwszego wejrzenia


15-04-2023

Lądujemy w Seulu

Po komfortowym, bezpośrednim locie z Frankfurtu do Seulu, lądujemy w stolicy Korei przed południem i w porze lunchowej jesteśmy już w centrum miasta. Seul to miłość od pierwszego wejrzenia — rozległy i nowoczesny, ale też zielony. Nie tak przytłaczający jak Tokio i nie tak chaotyczny jak Bangkok.

Za moją sympatię miasto odwzajemnia się łatwym do nawigacji układem i przyjemną pogodą.

Meldujemy się w naszym hotelu i ruszamy na pierwszy koreański posiłek.

Bibimbap na lunch

Boczne ulice Seulu pełne są przeróżnych knajpek, wszędzie pełno ludzi, pachnie dobrym jedzeniem. Na nasz pierwszy lunch wybieram bibimbap, czyli ryż z różnymi dodatkami, tak abyśmy powoli przyzwyczajali się do nowych smaków.

A po lunchu ruszamy na zwiedzanie.

Gangnam Style

Najpierw przejeżdżamy na drugą stronę rzeki Han, czyli do południowej części Seulu, do znanej z piosenki rapera PSY dzielnicy Gangnam. To tam znajduje się COEX Mall z bajeczną biblioteką, gdzie książki ułożone są na półkach aż po przeszklony sufit.

Potem ruszamy na spotkanie z DDP — centrum designu o futurystycznej bryle, które jest architektoniczną perełką Seulu. Powoli daje się we znaki jet lag — wracając na północ miasta, wszyscy przysypiamy.

Targ jedzeniowy Gwangjang

Ale nasz kolejny przystanek skutecznie nas wybudza, bo docieramy na rozsławiony targ jedzeniowy Gwangjang.

To największy taki targ w Seulu, rozsławiony u nas dzięki serialowi wyprodukowanemu przez Netflix Street Food Asia. Są tu dziesiątki, jak nie setki straganów z fantastycznym, koreańskim jedzeniem, każde z miejscem do siedzenia, tworząc zbitek wielu minirestauracji.

A w bocznych alejkach, kiedy skończą się już restauracje, sklepy z marynowanymi krabami, winem ryżowym i innymi, koreańskimi specjałami.

Street Food Asia

Odnajdujemy znane z Netflixa stoisko numer 70 i jego właścicielkę — panią, która przyrządza gruby makaron i pierożki z kimchi. Ale nie możemy się zatrzymywać na zbyt długo, bo przed nami jeszcze wjazd na wieżę Lotte!

Widok na Seul

Pogoda nam sprzyja, widoczność jest całkiem dobra i ze 127 piętra mamy panoramiczny widok na cały Seul, ale i na to co pod nami, bo podłoga tarasu widokowego jest — uwaga! - przeszklona! Teraz to już naprawdę czujemy zmęczenie, wracamy do naszej dzielnicy Myongdong i, mimo że kusi nas otwartymi do późna sklepami i knajpkami — idziemy spać.

Następny dzień!

 

Pojechali i napisali: