Relacje z podróży ESTA Travel - ESTA Travel
Biuro Podróży ESTA Poznań

Dolomity - trekking 24.06-2.07.2023

Pierwszy dzień na szlaku


25-06-2023

Wyruszamy w góry

Zgodnie z założonym wczoraj planem schodzimy na śniadanie tak, by zdążyć na 9 na zbiórkę i wyjście. Naszym dzisiejszym celem jest Rifugio Croda del Lago na wysokości 2046 m. 

Wyruszamy spacerem przez Cortinę, przekraczamy rzekę i po jakimś czasie docieramy na szlak i tu zaczynamy naszą górską przygodę.

Początki są bardzo optymistyczne, humory nam dopisują i idziemy żwawo pod górę. Trochę irytują nas samochody biorące udział w rajdzie, które na początkowym etapie podjeżdżają naszym szlakiem, ale na szczęście za chwilę wchodzimy na ścieżkę, po której mogą się poruszać wyłącznie turyści. 

Na szlaku 

Cały czas idziemy wzdłuż strumienia. Co chwilę podziwiamy mniejsze i większe wodospady. Jest bardzo przyjemnie. Szum wody i chłodna bryza to jest to! Wszystkie idziemy podobnym tempem i chętnie robimy sobie krótkie przerwy na podziwianie coraz piękniejszych krajobrazów.

Im dalej tym jest nam trudniej, słońce daje się we znaki, a plecak z minuty na minutę staje się coraz cięższy. Nie możemy się już doczekać przerwy na lunch w Malga Federa. 

Czas decyzji

Kiedy mamy do wyboru dwie wersje trasy pomimo zmęczenia i pewnych obaw solidarnie wybieramy trudniejszą opcję dla bardziej zaawansowanych, gdzie czekają na nas stalowe liny i platformy nad strumieniem. Bardzo się cieszymy, że wszystkim nam udaje się przejść ten odcinek bez żadnych problemów. Duma nas rozpiera!

Kiedy nareszcie docieramy na lunch, zasiadamy przy wspólnym stole i cieszymy się pysznym jedzeniem i swoim towarzystwem.

Po obiedzie odpoczywamy na łące przed schroniskiem i niektóre z nas zamawiają jeszcze kawę, by dodać sobie energii na ostatni odcinek dzisiejszej trasy. Ostatnie 47 minut niemiłosiernie nam się dłużyło. Strome podejście było sporym, ale już ostatnim dzisiejszego dnia wyzwaniem. 

Nareszcie u celu 

Na widok naszego schroniska uśmiech zagościł chyba na każdej twarzy! 

Mamy tu dwie sześcioosobowe sypialnie więc idealnie dzielimy się na dwie grupy i śpimy na piętrowych łóżkach. Po bardzo smacznej kolacji i krótkiej odprawie przed jutrem szybko idziemy spać. O 22 jest już coraz ciszej w schronisku.

Następny dzień!

Pojechali i napisali: